Okładka Przekroju (6/2012) autorstwa Olki Osadzińskiej
Okładka Przekroju (6/2012) autorstwa Olki Osadzińskiej

Pracowała dla prestiżowych studiów graficznych – nowojorskiego Vault 49 oraz berlińskim Hort Studio. Publikowała m.in. w Glamour, Elle, Twoim Stylu, Pani, Przekroju, Machinie, Vivie!Modzie, Futu, Lecool London.... Niebawem, w ramach Art & Fashion Festival w Poznaniu, poprowadzi warsztaty ilustracji mody, razem z Barbarą Hulanicki!

REKLAMA
Filippo Lippi i jego „Matka Boska z Dzieciątkiem i aniołami”, wzory tkanin Soni Delaunay, kostiumy projektowane przez Picassa i Matisse'a dla Ballets Russes, porterty Andy'ego Warhola, Yayoi Kusama dla Louis Vuitton – o tym jest moda. Przykładów można mnożyć wiele, ale zasadniczo wiąże się to dla mnie z dwoma podstawowymi kwestiami – trwaniem w czasie i uczuciami.
logo
Olka Osadzińska
TERAZ
Projektant tworzy kolekcje zgodnie z tym co go aktualnie interesuje, co czuje, jak widzi świat i co chce światu pokazać – w danej chwili. Następnie my dokonujemy wyboru – co spośród tych rzeczy pasuje do nas teraz, jak teraz się czujemy, na co teraz mamy ochotę, jak chcemy wyglądać – teraz.
Moda jest „teraz” jak mówi Rei Kawakubo.
Jest zapisem chwili, trwa w czasie, zmieniając się wraz z nim w bardzo konkretne wspomnienia – jedno spojrzenie na zdjęcie mojej Babci i wiem, że musiało zostać zrobione w latach ‘50, bo sukienkę ma w stylu „New Look” Diora. A zdjęcia Micka Jaggera czy Davida Bowie? Możemy się nawet domyślić co musieli śpiewać, bo dane stroje i fryzury wiązały się z bardzo konkretnymi latami ich twórczości, podobnie jak delikatne koronki Lippiego są zapisem mód XV wieku, a nie tych z początków naszej ery.
logo
UCZUCIA
No i uczucia. Nie dziwię się, że to co Bakst zrobił dla Diagilewa odbiło się szerokim echem w modzie, jego projekty i kostiumy chwytają za serce. Podobnie emocjonalną reakcję wywołują we mnie niektóre kolekcje Driesa, jedwabie Chloé i marynarki Céline. No i haute couture Givenchy. To jak obcowanie z dziełami sztuki. Moda ma jednak jeden dodatkowy i magiczny wymiar, którego dzieła sztuki w tej formie nie posiadają – jej znaczenie wytwarza się w trakcie interakcji z człowiekiem, który wkłada na siebie dane ubranie. To coś bardzo osobistego, w pewnym sensie jest to przedłużenie nas samych. Zapis uczuć w danej chwili.
Zapraszamy na warsztaty Olki!
Szczegóły: AFF Workshops 2012

www.aleosa.com