
Dzień Matki w mediach społecznościowych objawił się zdjęciami z dzieciństwa nie tylko znanych osób. Niektórzy tę okazję wykorzystali do... zarabiania pieniędzy na Instagramie w sposób właściwy tzw. bieda-influencerom.
REKLAMA
"#Instagram powinien mieć podpis: 'Zarabiaj na wszystkim, nawet na śmierci mamy'. Siedzę w #influencer marketingu już od wielu lat i z każdym rokiem jestem coraz bardziej przerażony w jakim kierunku to wszystko zmierza. Co następne?" – pytał na Twitterze Wojtek Kardyś – specjalista od mediów społecznościowych i komunikacji w internecie. Dołączył do wpisu screen posta z Instagramu.
W poście czytamy, że dla autorki 26 maja to "dość smutna data", bo mamę odwiedza już tylko na cmentarzu. Ale jednocześnie wie, że mama chciałaby, żeby miała permanentny uśmiech na twarzy. Dodaje, że mama była mistrzynią wyszukiwania internetowych okazji, uwielbiała też buty, mimo że... sama ich nie nosiła.
"Dziś, wybierając sobie kolejne buty z kolekcji" – tu pada nazwa znanej sieciówki – "myślę o Niej i wiem, że najbardziej cieszyłaby ją ta duża zniżka hehe". Jest jeszcze odesłanie do strony sieciówki z rabatem 30 proc. na buty, gdzie "każdy znajdzie coś dla siebie".
Komentarze są bezlitosne. "Przecieram oczy i nie wierzę"; "Miałem nadzieję, że Corona to zmiecie z powierzchni, a to przybiera coraz gorsze formy"; "Ależ to jest wstrętne, zero honoru i godności przy tym" – czytamy.