Pomimo policyjnego zakazu, tysiące mieszkańców Hongkongu zebrało się ze świeczkami na placu Wiktorii, aby upamiętnić ofiary krwawej masakry na placu Tienanmen w 1989 roku, a także oskarżyć Pekin o tłamszenie wolności w częściowo autonomicznej enklawie.

REKLAMA
Tegoroczny zakaz zgromadzeń w rocznicę krwawych wydarzeń na placu Tienanmen został uzasadniony przez policję względami epidemicznymi, lecz hongkońska opozycja uznaje go za przejaw ograniczania swobód obywatelskich. Ostatecznie kilka tysięcy osób dotarło do parku Wiktorii, gdzie uczczono pamięć ofiar minutą ciszy. W różnych częściach Hongkongu mieszkańcy wychodzili na ulice i zapalali świece.
Rocznica tych wstrząsających wydarzeń szczególnie porusza mieszkańców Hongkongu, ponieważ w zeszłym miesiącu Chiny wprowadziły przepisy dotyczące bezpieczeństwa narodowego i uchwaliły ustawę zakazującą lekceważenia chińskiego hymnu narodowego. Zobacz materiał wideo.