
Słuchając ostatnich wypowiedzi Władysława Kosiniaka-Kamysza można odnieść wrażenie, iż to człowiek reprezentujący zupełnie nową siłę, która nigdy nie miała władzy w Polsce. Odświeżyć pamieć prezesa PSL postanowił więc Donald Tusk.
REKLAMA
Prezes PSL zrównuje PiS i PO
– Od nas w najbliższym czasie będzie zależeć, jaka Polska będzie. Czy będzie dalej Polską podzieloną w bratobójczej wojnie plemiennej, gdzie maczugami politycy dwóch zwaśnionych od piętnastu lat obozów okładają się po głowie? – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz w sobotę podczas wizyty na Podkarpaciu.Jeżeli Sejm i rząd to jest PiS, Senat to jest Platforma, to prezydent powinien być spoza tych dwóch obozów, żeby był prawdziwy trójpodział władzy
– Oba obozy wzajemnie się nienawidzą, ale żyć bez siebie nie mogą. One nie zagwarantują zakończenia wojny polsko-polskiej – stwierdził kandydat ludowców i Kukiz'15 w wyborach prezydenckich.
Tusk o ośmiu latach z ludowcami
Ostatnimi czasy podobnych wypowiedzi Kosiniaka-Kamysza nie brakuje, choć brzmią one dość dziwnie w ustach polityka, którego formacja współrządziła w latach 2007-2015, gdy formował się obecny kształt sceny politycznej. Pamięć w tej kwestii swojemu byłemu ministrowi postanowił odświeżyć Donald Tusk.Szef Europejskiej Partii Ludowej (do której w Polsce należą zarówno Platforma Obywatelska, jak i Polskie Stronnictwo Ludowe) zrobił to w swoim uszczypliwym stylu na Twitterze. "Drogi Władku Kosiniaku-Kamyszu, masz pełne prawo do satysfakcji i dumy z naszych wspólnych ośmioletnich rządów" – napisał Tusk.
