Bartosz Kownacki pytał Rafała Trzaskowskiego o masturbację dzieci, a następnego dnia spał w Sejmie.
Bartosz Kownacki pytał Rafała Trzaskowskiego o masturbację, następnego dnia spał w Sejmie. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Dziwne pytanie zadane wieczorem na Twitterze w czasie debaty prezydenckiej w TVP sprawiło, że o Bartoszu Kownackim znowu zrobiło się głośno. Być może w czwartek odsypiał po prostu wieczorną aktywność, a może było tak, że to, co działo się podczas komisji sprawiedliwości zwyczajnie byłego wiceszefa MON nudziło.

REKLAMA
Drzemkę Bartosza Kownackiego uchwycił poseł Koalicji Obywatelskiej Tomasz Zimoch. Widzimy posła PiS z założonymi rękami, z przymkniętymi oczami, siedzącego przy stole. "Wczoraj zadawał pytania masturbację, a dzisiaj przysypia na Komisji Sprawiedliwości. Bartosz Kownacki" – skomentował na Twitterze Zimoch.

Kownacki pyta Trzaskowskiego o masturbację

Bartosz Kownacki wpisał się w narrację debaty prezydenckiej w TVP, która jak tylko mogła przeszkadzała Rafałowi Trzaskowskiemu, a faworyzowała Andrzeja Dudę. Ale nawet telewizja publiczna nie posunęła się do takiego absurdu, jak były wiceminister obrony narodowej.
Nawiązał przy tym do obietnic kandydata KO, które padły między innymi podczas debaty w TVP. "Pytanie do Trzaskowskiego. Czy w darmowych żłobkach i przedszkolach będzie obowiązkowa nauka masturbacji?" – napisał Kownacki na Twitterze. Wpis potem skasował, ale wiadomo, że w internecie nic nie ginie.

Czytaj także:

Kownacki zdobył Mount Everest żenady. Spróbujcie ogarnąć rozumem jego pytanie do Trzaskowskiego