
Beata Szydło udzieliła wywiadu, w którym nie ukrywała, że była zła, a nawet wściekła na Andrzeja Dudę. Chodzi o decyzję prezydenta z 2017 roku, kiedy zawetował ustawy dotyczące reformy sądownictwa. Była premier w rozmowie z wPolityce.pl podkreśliła, że jej zdaniem to był błąd.
REKLAMA
Beata Szydło niedawno wsparła Andrzeja Dudę w kampanii wyborczej. W Polsat News wymieniała jego zasługi i skrytykowała głównego rywala – Rafała Trzaskowskiego. Jak się okazuje jednak, w relacji byłej premier z urzędującym prezydentem nie zawsze było kolorowo. Szydło zdobyła się na zaskakujące wyznania w wywiadzie dla prawicowego portalu.
Europosłanka PiS odpierała zarzuty o tym, że prezydent Duda nie jest niezależnym przywódcą. Kiedy zapytano ją o weto ustaw sądowych z 2017 r., była premier nie ukrywała swoich emocji. – Byłam wtedy na niego zła, wręcz wściekła. Uważałam, że popełnił błąd. Do dzisiaj sądzę, że gdyby te reformy zostały wtedy podpisane, być może bylibyśmy winnym miejscu – przyznała.
Szydło podkreśliła, że różnica zdań w tej sprawie była znacząca, ale zapewniła, że nie ośmieliła się wtedy skrytykować Dudy. Jej zdaniem wspomniane weto jest dowodem na niezależność prezydenta.
Była premier w wywiadzie wykorzystała też okazję, by trochę postraszyć Polaków. Chodzi o sytuację, jeśli kandydat PiS przegrałby w wyborach prezydenckich. – Jeżeli te wybory wygrają nasi oponenci, to wizja Polski ambitnej, solidarnej, inwestującej w rodziny, zostanie zniszczona. Cofniemy się i paradoksalnie oddalimy od Europy – ostrzegała.
Mimo to Szydło raczej pozostaje optymistką. W rozmowie nie ukrywała, że nadal widzi szansę na zwycięstwo Dudy w pierwszej turze. To jednak na razie mało prawdopodobna wizja, przynajmniej w oparciu o aktualne sondaże. W większości z nich urzędujący prezydent traci poparcie na rzecz Trzaskowskiego.
źródło: wPolityce
