
Z najnowszego sondażu IBRiS dla portalu Onet wynika, że Andrzeja Dudę i Rafała Trzaskowskiego dzieli jedynie różnica ponad 10 punktów procentowych. Na wynik ma wpłynąć frekwencja, a w niej wysoki udział wyborców opozycji. Co ciekawe, we wczorajszych badaniach kandydat KO na prezydenta uzyskał o wiele mniejszą ilość głosów.
REKLAMA
Najnowszy sondaż IBRiS zdaje się być bardzo korzystny dla Rafała Trzaskowskiego. Jego konkuret, czyli Andrzej Duda, otrzymał w badaniu 41,2 proc. głosów. Kandydat Koalicji Obywatelskiej zdobył natomiast aż 30,7 proc. poparcia. W przypadku reszty kandydatów wyniki wyglądają następująco: Szymon Hołownia - 12 proc., Krzysztof Bosak - 7,2 proc., Władysław Kosiniak-Kamysz - 4,1 proc. i Robert Biedroń - 3,9 proc.
To duży skok dla prezydenta Warszawy, jeśli weźmy pod uwagę sondaże wyborcze z czwartku 25 czerwca. W badaniu Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24 Trzaskowski zgarnął jedynie 27 proc. poparcia, co w przypadku poprzednich ankiet było spadkiem o 5 pkt. proc. Podobnie odnoście I tury wyborów przedstawiał się niedawny sondaż Ipsos dla portalu oko.press. Kandydat PiS mógł liczyć na 40 proc. poparcia, a kandydat KO na 27 proc.
W piątkowym sondażu IBRiS dla Onetu dużą rolę odgrywa jednak frekwencja. – W ostatnich dniach widzimy jej wzrost. Z 60-61 proc. do 65 proc. Andrzej Duda nie traci wyborców. Przybywa jednak odpowiedzi zwolenników opozycji, dlatego wyborcy Dudy "ważą" mniej. W ostatniej chwili przychodzą głównie wyborcy Szymona Hołowni, Rafała Trzaskowskiego oraz Krzysztofa Bosaka – zdradził prezes IBRiS Marcin Duma.
Przypomnijmy, że ostatni dzień kampanii wyborczej zaczął się bardzo wcześnie rano. Już o godzinie 6:00 rano prezydent Andrzej Duda odwiedził Okręgową Spółdzielnię Mleczarską w Kole. Rafał Trzaskowski zaczął ten dzień od na terenie lotniska Warszawa-Modlin, Szymon Hołownia był w Łodzi.
źródło: Onet
