Rafał Trzaskowski wystąpił razem z żoną na wiecu w Warszawie.
Rafał Trzaskowski wystąpił razem z żoną na wiecu w Warszawie. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Na placu Zamkowym w Warszawie odbył się finałowy wiec wyborczy Rafała Trzaskowskiego, który rozpoczęło wzruszające wystąpienie uczestniczka Powstania Warszawskiego Wandy Traczyk-Stawskiej. Na spotkanie z kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta przyszły tłumy warszawiaków. – Chcemy dekady spokoju, w której politycy skupią się na rozwiązywaniu problemów – mówił Trzaskowski.

REKLAMA
Na wiecu wyborczym Rafała Trzaskowskiego zebrały się setki, o ile nie tysiące mieszkańców Warszawy. Kandydat KO przyznał, że walczy teraz o prezydenturę na kolejne pięć lat, "a nie lata, które minęły". – Chcemy dekady spokoju, w której politycy skupią się na rozwiązywaniu problemów! I właśnie dzisiaj będę starał przekonać wszystkich, żeby zafundować sobie spokój – powiedział.
– Mamy dość polityków, którzy próbują nam mówić, że tylko oni wiedzą, czym jest patriotyzm – zaznaczył. – Dzisiaj Polki i Polacy nie mają już kompleksów, dlatego nie potrzebujemy władzy, która przez cały czas leczy swoje kompleksy – podkreślił Trzaskowski na Placu Zamkowym.
Finałowy wiec wyborczy Rafała Trzaskowskiego rozpoczęło wystąpienie Wandy Traczyk-Stawskiej, która zwróciła się do zgromadzonych z ważną prośba. – Proszę to, żebyśmy mogli żyć w tym kraju, który jest naszym ukochanym miejscem, w zgodzie, ale przede wszystkim w zrozumieniu każdego z nas – nawoływała weteranka Powstania Warszawskiego.
– Stańcie do głosowania. Pamiętajcie, pierwsze Powstanie skończyło się tragedią, ale wniosło dla każdego z nas obowiązek i każdy z nas powstańców ma obowiązek mówić o tym, że jesteśmy ludźmi, którzy są godni szacunku – dodała.
Na wiecu u boku Rafała Trzaskowskiego pojawiła się także jego żona. – Chciałbym przedstawić Wam najważniejszą dla mnie osobę. Gośka jest twardą Ślązaczką, która mieszka w Warszawie i powiem Wam jedno: ma mnóstwo zasług. Przede wszystkim jest twarda, jest bezkompromisowa. (...) Razem podjęliśmy decyzję, że idziemy się bić o lepszą Polskę. Obudziłem się kilka tygodni temu i pierwszy raz Gośka nie zapytała się mnie, jaki jest plan. (...) Gosia powiedziała wówczas: "Bo ja wiem, jaki jest plan. Trzeba wygrać te wybory – wspomniał.