
Donald Tusk zagłosował w wyborach prezydenckich 28 czerwca. Na dowód opublikował na Twitterze zdjęcie, na którym widać, jak w towarzystwie żony i córki wrzuca do urny kartę wyborczą. Były premier przyznał, że kolejka była spora.
REKLAMA
Donald Tusk dodał jednak, że te kilkanaście minut czekania na możliwość oddania głosu to nic w porównaniu z alternatywą. "Kolejka była spora, ale zgadzam się z
Andrzej Rysuje, że lepiej poczekać 15 minut niż 5 lat" – napisał polityk.
Andrzej Rysuje, że lepiej poczekać 15 minut niż 5 lat" – napisał polityk.
Andrzej Rysuje to grafik, którego komiksy ukazują się obecnie w "Gazecie Wyborczej".
Tego tweeta nie przełożył na rysunek, ale na jego koncie została dziś opublikowana inna grafika wyborcza.
Wczesnympopołudniem Państwowa Komisja Wyborcza podała frekwencję do godziny 12:00. Okazało się, że do południa do lokali wyborczych przyszło 24,08 proc. uprawnionych do głosowania. Wydano 7 109 803 kart wyborczych. Najwyższą frekwencję odnotowano w województwie mazowieckim, najniższą – w opolskim.
Eksperci pracowni badawczych podkreślali jeszcze przed ciszą wyborczą, że w tych wyborach bardziej niż w innych o wyniku zdecyduje to, czyi zwolennicy będą najbardziej zmotywowani by pojawić się w lokalach wyborczych.