
W Pisarzowicach koło Bielska-Białej doszło do tragicznego wypadku. 15-miesięczna dziewczynka zmarła na skutek potrącenia przez samochód na terenie prywatnej posesji. Autem kierowała matka dziecka.
REKLAMA
Jak podaje RMF FM, do tragedii doszło w piątek po południu w Pisarzowicach na Śląsku. Kobieta, która siedziała za kierownicą samochodu marki Toyota, potrąciła swoją córkę, 15-miesięczną dziewczynkę. 35-latka najprawdopodobniej wykonywała manewr cofania i nie zauważyła dziecka.
Od razu po wypadku rodzice dziewczynki przywieźli ją do szpitala. Podczas przejazdu jej stan znacznie się jednak pogorszył. – Pomimo prób reanimacji dziewczynka zmarła wskutek obrażeń – powiedziała rzeczniczka policji w Bielsku-Białej w Bielsku-Białej asp. Ilona Michalczyk.
Policja, która ustala okoliczności zdarzenia, podkreśla, że rodzice dziecka byli trzeźwi. Przesłuchanie kobiety po wypadku nie było jednak możliwe. – Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Północ. Ustalamy wszystkie okoliczności zdarzenia – poinformowała Michalczyk. Dochodzenie ma dotyczyć nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka.
źródło: RMF FM
