
Andrzej Duda próbuje przekonać do siebie najmłodszych wyborców. Z tego powodu prezydent wypuścił spot, w którym widzimy "imprezujących" młodych dorosłych. – Razem budujemy nową Polskę, wspólnie i bez kompleksów – mówi lektorka na nagraniu. Obok młodzieży główną rolę w wideo odgrywa była siedziba władz komunistycznych. "To się nazywa nie trafić ze spotem" – piszą internauci.
REKLAMA
W najnowszym spocie wyborczym Andrzeja Dudy zatytułowanym "Generacja RP" pokazano, jak (zdaniem urzędującego prezydenta) bawi się współczesna młodzież w ogródkach piwnych przed byłą siedzibą KC PZPR. "Pamiętamy nasze pierwsze wybory. I dziś jest tak samo. Andrzej Duda" – słyszymy na nagraniu.
"Ale dlaczego w spocie PAD główną rolę odgrywa budynek KC PZPR to chyba tylko twórcy tego dzieła wiedzą" – skomentował spot na swoim Twitterze Konrad Piasecki. "Dom Partii, PKiN, drinki, hipsterskie fryzury. To PAD lubi w końcu "warszawkę" czy nie?" – napisał inny użytkownik portalu społecznościowego.
"Wow, ale chore wyobrażenie mieszkańców Warszawy. Duda rzeczywiście ma zbyt przyciemnione szyby swojej limuzyny. Film porażka" – czytamy.
Prezydent Andrzej Duda często w ostatnich dniach mówi na temat "warszawki" w kontekście osób, które popierają Rafała Trzaskowskiego. Krytykuje też celebrytów i "elity".
– Kiedy mówię o salonie 'warszawki', to opinia społeczna w Polsce raczej dokładnie wie, co ja mam na myśli, że jest taka grupka różnego rodzaju celebrytów z różnych środowisk, którzy właśnie tę elitę salonu 'warszawki' stanowią, więc myślę, że w ten sposób patrzą na to Polacy i dlatego właśnie użyłem takiego sformułowania, tzw. 'warszawki'. W Warszawie i w wielkich miastach każdy wie, co to znaczy – tłumaczył się kandydat PiS w "Gościu Wydarzeń".
