
Zespół prasowy Sądu Najwyższego poinformował, że do piątkowego południa do sądu wpłynęło ponad tysiąc protestów wyborczych. Wiadomo też, że 400 z nich zostało już zarejestrowanych. Pozostałe jeszcze czekają.
REKLAMA
Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego Sądu Najwyższego przekazał, że w związku z ostatnimi wyborami do instytucji wpłynęło ponad tysiąc protestów. – Rekordowe były wybory w 1995 roku. Wtedy do SN wpłynęło niemal 600 tys. protestów. Natomiast w pozostałych wyborach prezydenckich liczba protestów oscylowała w granicach kilkudziesięciu i jeden raz przekroczyła 300 – poinformował.
Termin składania protestów wyborczych minął o północy, ale do Sądu wciąż napływają protesty wysłane drogą pocztową.
Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami protest dotyczący wyboru prezydenta RP można złożyć dopiero po ogłoszeniu zwycięzcy, czyli po przekazaniu przez Państwową Komisję Wyborczą pełnych wyników wyborów, które miały miejsce 12 lipca 2020 roku. Mamy na to zaledwie trzy doby od podania do publicznej wiadomości nazwiska nowej głowy państwa na kolejną kadencję.
Kiedy w powyborczy poniedziałek Państwowa Komisja Wyborcza oficjalnie ogłosiła zwycięstwo Andrzeja Dudy, na facebookowych grupach aż wrzało. Duża część spośród ponad 519 tys. wyborców, którzy zgłosili, że w II turze wyborów prezydenckich zagłosują za granicą, alarmowała o nieprawidłowościach.
źródło: RMF24
