
Paweł Brożek, legenda Wisły Kraków, kończy karierę. Piłkarz spędził w stolicy Małopolski ponad 20 sezonów. Dzisiejszy mecz z Arką Gdynia ma być jego ostatnim. Nie wiadomo jednak, czy w ogóle zobaczymy go na boisku, bo wciąż zmaga się z kontuzją ręki.
REKLAMA
Brożek do Wisły Kraków przychodził w roku 1998, wtedy jeszcze do zespołu juniorów. W lidze zadebiutował w sezonie 2000/01. Łącznie w barwach krakowskiego klubu zdobył 176 bramek, co czyni go drugim najlepszym strzelcem w historii Wisły. Ustępuje tylko Kazimierzowi Kmiecikowi, który ma na koncie o pięć trafień więcej. Jako piłkarz "Białej Gwiazdy" Brożek siedmiokrotnie cieszył się z mistrzowskiego tytułu, dwa razy zakładał koronę króla strzelców ekstraklasy.
W trakcie swojej kariery Brożek reprezentował także ŁKS Łódź i GKS Katowice oraz kilka zagranicznych klubów: turecki Trabzonspor, szkocki Celtic i hiszpańskiej Recreativo Huelva. Był wielokrotnie powoływany do reprezentacji Polski. W narodowych barwach wystąpił 38 razy, zdobywając dziewięć bramek. Zagrał na mistrzostwach świata w 2006 roku oraz mistrzostwach Europy w 2012.
To już trzecie podejście napastnika do zawieszenia butów na kołku. Podobną deklarację składa od dwóch sezonów. Jednak zarówno dwa lata, jak i rok temu, ostatecznie dawał się przekonać do zmiany decyzji i przedłużał kontrakt z Wisłą. Czy teraz może być podobnie? Sądząc po wypowiedziach piłkarza, raczej nie. Wydaje się, że tym razem decyzja Brożka jest ostateczna.
Piłkarz bardzo chciałby jednak pożegnać się z krakowskimi kibicami. Dziś będzie miał do tego doskonałą okazję – w ostatnim meczu w sezonie Wisła podejmuje u siebie gdyńską Arkę. Problem w tym, że Brożek kilka tygodni temu złamał rękę. Jak sam przyznaje, kontuzja jest już prawie wyleczona, ale ostatnie badania pokazały, że nie wszystko zrosło się jeszcze jak należy. Zawodnik podkreśla jednak, że zależy mu na pożegnalnym występie, nawet gdyby miał trwać kilka minut.
