Nie wszystkim szpitalom udaje się dostać kredyt w banku
Nie wszystkim szpitalom udaje się dostać kredyt w banku Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

Sytuacja finansowa niektórych szpitali jest już tak zła, że banki nie udzielają im kredytów. Ich miejsce zajmują firmy, które słono liczą sobie za usługi. Samo Centrum Zdrowia dziecka musiało u nich pożyczyć 120 milionów złotych.

REKLAMA

Duża część z 200 milionów złotych długów Centrum Zdrowia Dziecka została zaciągnięta w instytucjach parabankowych. Te oferują pieniądze szpitalom, które nie mają szans w bankach. Jednak prowizja i odsetki są nawet dwukrotnie wyższe niż w tradycyjnych instytucjach.

Mieliśmy nóż na gardle i musieliśmy zapożyczyć się w parabanku, aby zapłacić pensje pracownikom czy dostawcom za leki CZYTAJ WIĘCEJŹródło: "Rz"

Paweł Trzciński

rzecznik Centrum Zdrowia Dziecka

Dziennikarka "Rzeczpospolitej" wymienia przypadki instytucji, które musiały sięgnąć po pieniądze z parabanków. Poza Centrum Zdrowia Dziecka to ZOZ w Głogowie. O krok od pożyczki w takiej instytucji był też Szpital Miejski w Toruniu. Dzięki temu, że dostał kredyt w zwykłym banku zaoszczędził około 600 tysięcy złotych rocznie.

To równia pochyła, bo jeśli szpital trafia do parabanku, oznacza to, że jego sytuacja jest tak tragiczna, że nawet bankowcy nie widzą szans, by spłacał swoje zobowiązania CZYTAJ WIĘCEJŹródło: "Rz"

Paweł Majtkowski

główny analityk "Expander"

Pomóc mogłyby samorządy, ale wiele z nich nie może zostać poręczycielami, bo również ma kłopoty finansowe. Pomocy nie oferuje też ministerstwo zdrowia.

Źródło: "Rzeczpospolita"