Ratownicy medyczni zachęcają, by podczas wakacyjnej aktywności fizycznej używać kasków ochronnych na głowę.
Pozwalasz, by Twoje dziecko jeździło bez kasku? Sprawdź, jak bardzo ryzykujesz. Fot. WSPR Szczecin/YouTube.com

Co się dzieje z głową podczas upadku z hulajnogi, deskorolki lub roweru? Wystarczy spojrzeć, jaka miazga powstaje po uderzeniu w ziemię niepozornego arbuza, by przekonać się, że dokładnie to samo może stać się z główką naszych dzieci, jeśli nie zadbamy, by miały na sobie kask. Szczecińscy ratownicy przygotowali specjalny film, który obrazowo przedstawia jak realne jest zagrożenie. Latem medycy muszą udzielać pomocy w takich przypadkach nawet po kilka tysięcy razy...

REKLAMA
Wakacje to sezon, w którym służby medyczne w całym kraju notują gwałtowny wzrost zgłoszeń dotyczących letnich urazów, jakich dzieci, młodzież (nierzadko także osoby dorosłe), doświadczają z powodu własnej bezmyślności. Dlaczego?
Nawet jazda na rowerze lub hulajnodze elektrycznej czy rolkach może mieć dla nas ponure konsekwencje, jeśli zbagatelizujemy zakładanie kasków ochronnych.
Wbrew pozorom w wielu przypadkach moglibyśmy uniknąć niebezpiecznych sytuacji, jeśli tylko zdawalibyśmy sobie sprawę z tego, że mogą nam one dosłownie... uratować życie.
Niestety przez to, że obecnie nie ma przepisów, które nakazywałyby dzieciom i młodzieży noszenie kasków podczas letniej aktywności fizycznej, tylko od przezorności rodziców zależy, czy ich maluchy miały je na sobie w trakcie uprawiania sportu.

3 tys. interwencji przez jazdę bez kasku

Latem ratownicy medyczni tylko z samej Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego ze Szczecina udzielają pomocy poszkodowanym w takich przypadkach minimum 500 razy w ciągu miesiąca. W ubiegłym roku od czerwca do sierpnia służby medyczne musiały interweniować jednak dużo częściej, bo w sumie ponad 3 tys. razy.
– Urazy, do których jeździmy latem to głównie stłuczenia, otarcia, ale także urazy głowy, które mogą powodować poważne skutki zdrowotne na dalsze lata dla dzieci – przekonuje Krzysztof Radek, ratownik medyczny z WSPR w Szczecinie.
– Takie urazy głowy mogą powodować kalectwo, a nawet śmierć – podkreśla specjalista.
Tegoroczne statystyki można byłoby łatwo zmienić, gdyby tylko ludzie zyskali świadomość tego, jak ważne jest noszenie kasków i ochraniaczy na kolana czy łokcie. Jak zapowiedzieli twórcy poniższego materiału:

Gdyby takie zabezpieczenie było zapewnione, nie doszłoby do wielu urazów. Aby lepiej zobrazować, dlaczego ochraniacze i kask na głowie są konieczne przygotowaliśmy krótki film z arbuzem w roli głównej. Mamy nadzieję, że da on rodzicom i dzieciom dużo do myślenia.

Letnim urazom może zapobiec noszenie kasku

– Zakładajcie Państwo swoim pociechom kaski na głowę – apeluje w filmiku Krzysztof Radek. Dziś nie jest to jeszcze obowiązkowe, ale prawdopodobnie wkrótce przepisy mogą się zmienić na podobieństwo zasad, które wprowadzono np. na stokach narciarskich, gdzie osoby poniżej 16. roku życia muszą nimi obowiązkowo chronić głowę.
– To, co zostało przedstawione na filmie za pomocą arbuza, doskonale obrazuje, co się może stać z głową dziecka, kiedy takiego kasku nie ma – wyjaśnia ratownik.
Niestety bez odpowiedniej ochrony może w takich przypadkach dojść nawet do pęknięcia czaszki. Ryzyko jest naprawdę poważne, dlatego nie warto go bagatelizować.

Czytaj także:

Bon turystyczny dostaniemy... SMS-em. Sprawdź, jak się ubiegać o 500 zł na wakacje z dzieckiem
Jakie błędy popełniamy najczęściej w czasie pandemii? Ratownik medyczny wyjaśnia
Sinice nad morzem – czym grozi kontakt z wodą, w której doszło do zakwitu sinic?