
Co się dzieje z głową podczas upadku z hulajnogi, deskorolki lub roweru? Wystarczy spojrzeć, jaka miazga powstaje po uderzeniu w ziemię niepozornego arbuza, by przekonać się, że dokładnie to samo może stać się z główką naszych dzieci, jeśli nie zadbamy, by miały na sobie kask. Szczecińscy ratownicy przygotowali specjalny film, który obrazowo przedstawia jak realne jest zagrożenie. Latem medycy muszą udzielać pomocy w takich przypadkach nawet po kilka tysięcy razy...
3 tys. interwencji przez jazdę bez kasku
Latem ratownicy medyczni tylko z samej Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego ze Szczecina udzielają pomocy poszkodowanym w takich przypadkach minimum 500 razy w ciągu miesiąca. W ubiegłym roku od czerwca do sierpnia służby medyczne musiały interweniować jednak dużo częściej, bo w sumie ponad 3 tys. razy.Gdyby takie zabezpieczenie było zapewnione, nie doszłoby do wielu urazów. Aby lepiej zobrazować, dlaczego ochraniacze i kask na głowie są konieczne przygotowaliśmy krótki film z arbuzem w roli głównej. Mamy nadzieję, że da on rodzicom i dzieciom dużo do myślenia.
Letnim urazom może zapobiec noszenie kasku
– Zakładajcie Państwo swoim pociechom kaski na głowę – apeluje w filmiku Krzysztof Radek. Dziś nie jest to jeszcze obowiązkowe, ale prawdopodobnie wkrótce przepisy mogą się zmienić na podobieństwo zasad, które wprowadzono np. na stokach narciarskich, gdzie osoby poniżej 16. roku życia muszą nimi obowiązkowo chronić głowę.Czytaj także:
⦁ Bon turystyczny dostaniemy... SMS-em. Sprawdź, jak się ubiegać o 500 zł na wakacje z dzieckiem⦁ Jakie błędy popełniamy najczęściej w czasie pandemii? Ratownik medyczny wyjaśnia
⦁ Sinice nad morzem – czym grozi kontakt z wodą, w której doszło do zakwitu sinic?