Marcin Kulasek zdecydował się na operację zmniejszenia żołądka.
Marcin Kulasek zdecydował się na operację zmniejszenia żołądka. Fot. facebook.com/Marcin Kulasek

Polityk trafił do szpitala z powodu otyłości. Teraz zwraca uwagę na ten problem wśród społeczeństwa, zachęca do walki i obiecuje zdać relację po operacji częściowej resekcji żołądka.

REKLAMA
Poseł Lewicy Marcin Kulasek trafił do jednego z olsztyńskich szpitali. Ma się tam poddać operacji częściowej resekcji żołądka. Zdecydował się na taki krok, ponieważ choroba uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie, w tym wykonywanie mandatu posła – napisał w poście na Facebooku.
Na profilu polityka pojawiły się niepokojące zdjęcia ze szpitalnego łóżka. Opis od razu wyjaśniał jednak o co chodzi. "Otyłość niesie za sobą grube konsekwencje" – zaczął wypowiedź. Po czym kontynuował "Stres, nieregularne godziny pracy, częste wyjazdy, o jeden kawałek ciasta za dużo. Tak wyglądała moja droga do otyłości".
We wpisie wyznał, że choroba utrudniała mu funkcjonowanie oraz wykonywanie zadań posła.
"Zdecydowałem poddać się częściowej resekcji żołądka, aby zapobiec dalszemu rozwojowi choroby, która uniemożliwia normalne funkcjonowanie, w tym wykonywanie mandatu posła" – zdradził Marcin Kulasek.
Nie jest to łatwa operacja dla pacjenta. Może zakończyć się nawet śmiercią. Często potrzeba nawet kilku zabiegów, żeby osiągnąć sukces. Zadanie operacji bariatrycznej to nie tylko zmniejszenie objętości żołądka ale też wyłączenie z działania tej jego części, która produkuje grelinę - hormon odpowiedzialny za przesyłanie do mózgu sygnału głodu.
Polityk Lewicy "wsławił się" kontrowersyjną wypowiedzią o tym, że w Warszawie trudno się utrzymać za 6,5 tys. zł na rękę i dietę 2,5 tys. zł. Pochodzący z Olsztyna poseł później sprostował swoje słowa. "Uważam, że posłowie zarabiają dobrze, i to jest oczywiste. Rozmowa nie była autoryzowana. Wszystkich przepraszam i obiecuję zawsze autoryzować swoje wypowiedzi" – tłumaczył się w oświadczeniu.
Ostatnim działaniem na pewno zaskarbi sobie sympatie większej grupy osób, szczególnie, że zwrócił się do ludzi z podobnym problemem, proponując pomoc. "Jeśli Ty lub ktoś z Twojej rodziny znajduje się w podobnej sytuacji, proszę o kontakt w wiadomości prywatnej" – napisał.