Szef WOŚP przeprosił za swoje sugestie o tym, by Krystyna Pawłowicz spróbowała seksu, wypowiedziane podczas Przystanku Woodstock z 2017 r. W ten sposób wykonał orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie sprzed kilku dni.
W mediach od blisko 20 lat, w naTemat pracuję od 2016 roku jako dziennikarz i wydawca
Napisz do mnie:
rafal.badowski@natemat.pl
"Przepraszam Panią Krystynę Pawłowicz za naruszające jej cześć bezpodstawne sugestie, które zawarłem w przemówieniu publicznym w sierpniu 2017 eoku na wydarzeniu Przystanek Woodstock. Jerzy Owsiak" – napisał szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Chodzi o wypowiedzi Jerzego Owsiaka z Przystanku Woodstock, podczas którego radził, żeby Pawłowicz "spróbowała seksu". – Poczuje pani motyle w brzuchu, poczuje pani rozluźnione plecy. Poczuje pani kwiat we włosach, a przez to w głowie też się może poukładać – mówił szef WOŚP.
Była posłanka PiS, a obecnie sędzia Trybunału Konstytucyjnego oskarżyła Owsiaka o znieważenie. Szef WOŚP sprawę przegrał.
Szef WOŚP już wcześniej przepraszał za swoje słowa. – Pani Krystyno, przepraszam, że w ten sposób wystartowałem do pani; jestem pierwszy, który może panią Krystynę przytulić – powiedział na antenie jednej z telewizji.