
Łukasz Szumowski po rezygnacji z funkcji ministra zdrowia mierzy się z niewygodnymi pytaniami dotyczącymi afer, o których stało się głośno za jego kadencji. W TVN24 polityk wyjaśnił, dlaczego jego żona nie ujawniła swojego majątku.
REKLAMA
– Rozmawiałem o tym z żoną. W Polsce kobiety mają naprawdę takie same prawa jak mężczyźni. To nie mąż czy głowa rodziny decyduje o tym, czy żona ujawni swój majątek, czy nie. Ona jest samodzielną osobą i ma święte prawo do tego, co uzna za stosowne – mówił Łukasz Szumowski zapytany o to, czy nie było politycznym błędem, że nie namówił swojej żony, by ujawniła swój majątek.
Były minister zdrowia stwierdził, że "śmieszne są dywagacje" o przyczynach i kulisach jego rezygnacji. – Na pewno nie było drugiego dna. Miałem odejść już w lutym, taka była moja umowa z premierem. Dwa tygodnie temu były już konkretne daty mojego odejścia. Nie było mowy o mojej dymisji w czasie rekonstrukcji – przekonywał.
Przypomnijmy, że o majątku Szumowskich zrobiło się głośno, za sprawą artykułów "Gazety Wyborczej". Dziennik podawał, że zanim Szumowski wszedł do rządu, był udziałowcem dwóch z wielu spółek, których założycielem był jego starszy brat – Marcin Szumowski. Potem udziały miała przejąć żona byłego szefa resortu zdrowia.
Czytaj także: Szumowski zarządza efektownym majątkiem. "Fakt" pokazał, jaką rezydencję sprezentował żonie
źródło: TVN24
