
10 najgorszych pytań, jakie możesz zadać parze homoseksualnej. Nigdy więcej tego nie rób!
Wydaje się, że społeczeństwo jest w miarę wyedukowane i skoro aż tyle trąbi się o LGBT, to przeciętny heteryk powinien posiadać elementarną wiedzę w tym zakresie. Oznajmienie o byciu w związku z partnerem tej samej płci jednak wciąż budzi dużo emocji, zaciekawienia i jeszcze więcej pytań. Nie wszystkie z nich są zawsze na miejscu. Zapytaliśmy pary homoseksualne o to, jakie pytania są dla nich najbardziej irytujące.

Reklama.
Mówi się, że "kto pyta, nie błądzi". Zgadza się. Lepiej pytać u źródła i rozmawiać, niż milczeć, szeptać za uchem czy śmiać się pod nosem. Ciekawość jest rzeczą ludzką, a przecież nic co ludzkie, nie jest nam obce... Chyba nie jest. To naturalne, że zwyczajnie zastanawiamy się nad tym, jak funkcjonują ludzie, którzy mają inną naturę czy poglądy niż my sami. Nie chodzi tylko o orientację seksualną, ale także o kulturę, religię czy kolor skóry. Jednak to właśnie pytania dotyczące bycia w związku homoseksualnym potrafią być najbardziej krzywdzące i obraźliwe. Wiemy, o jakie chodzi.
- Zresztą związki partnerskie (jak sama nazwa wskazuje) opierają się na partnerstwie. Każdy z partnerów może mieć zwyczajnie gorszy dzień i potrzebuje być "zaopiekowany", "ukochany" i nakarmiony pizzą hawajską. To jest po prostu ludzkie i zdrowe. Gdyby związki hetero tak funkcjonowały, to byłoby stanowczo mniej rozstań i awantur o to, co powinien zrobić w danej sytuacji mężczyzna, a co kobieta - dodaje jej partnerka Kasia.
- Inną, potencjalną intencją heteryka zadającego takie pytanie, jest próba przeciągnięcia człowieka na tzw. "dobrą stronę". Bardzo często podważa się w ten sposób preferencje seksualne drugiej osoby. Notorycznie można usłyszeć "diagnozy" typu: "skoro nie próbowałaś/eś z facetem/ kobietą, to jeszcze nie wiesz, o tym, kto bardziej Cię pociąga - zaznacza Beata.
- Ja mam wrażenie, że to jest takie krycie się z tym, że nie chciałoby się być zaproszonym na randkę przez dziewczynę, bo tak nie wypada. Każdy bez wyjątku lubi być zaskoczonym i poczuć, że druga połówka o nas dba, chce nas zaskoczyć i sprawić przyjemność - dodaje jego partner Łukasz.
- Zaręczyny powinny być czymś naprawdę przemyślanym i wyjątkowym. W końcu to deklaracja, że chcesz tej drugiej osoby już do końca. Skoro czujesz, że to właśnie ta osoba i ten moment, to po co się tak bezsensownie ograniczać i patrzeć na to, komu wypada, a komu nie? Wydaje mi się, że jeśli przyjdzie pora na nas, to będzie to bardzo spontaniczne i... nie wiadomo, kto pierwszy targnie się na taki krok. Może to już niedługo. Kto wie? - śmieje się Kuba.
- My wiemy jedno. Przy bieżącej atmosferze w kraju i polityce, która burzy cały spokój osób homoseksualnych, nie chcemy narażać przede wszystkim naszego potencjalnego dziecka na taki żywot. Jeśli będzie pora na dziecko, a nic się nie zmieni, to prawdopodobnie wyjedziemy z Polski - oznajmia ze smutkiem Paulina.
- Póki co, nie myślimy o tym, czy chcielibyśmy wychować (z pewnością w wielkiej miłości) dziecko, tylko o tym, czy zza rogu nie wyjdzie ktoś, kto nas wyzwie, opluje, albo pobije. Witajcie w Polsce" - dodaje Kamil.
- Nigdy tego nie zrozumiem. Oczywiście znam dziewczyny, które były z kobietą, ale nie wytrzymały presji ze strony rodziny, środowiska i w końcu stwierdziły, że pora na nawrócenie się na "wiarę hetero", bo jeśli chcą mieć ślub, dzieci i pełnoprawną rodzinę, to nie ma innego wyjścia. Coś takiego doprowadza mnie do białej gorączki - puentuje Karolina.
Imiona ludzi, którzy zdecydowali się opowiedzieć nam o prywatnych doświadczeniach i odczuciach, zostały częściowo zamienione w celu ochrony prywatności. Co ciekawe, praktycznie każda z osób nieheteronormatywnych zaznaczyła w rozmowie z na:Temat, że nie ma nic złego w zadawaniu, nawet intymnych pytań, tyczących się ich związków czy orientacji. Chodzi natomiast o ton pytania, sposób jego zdania, okoliczności i intencje. Przy bieżącej sytuacji w Polsce, każde tego typu pytanie, postawione w niewłaściwy sposób może skrzywdzić i sprawić dużo przykrości. Odrobina wyczucia jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
Reklama.