Cezary Tomczyk krzyczał przez megafon do Samuela Pereiry "prosimy o zachowanie bezpiecznej odległości". Sprawa znalazła swój finał w Komisji Etyki Poselskiej.
Cezary Tomczyk krzyczał przez megafon do Samuela Pereiry "prosimy o zachowanie bezpiecznej odległości". Sprawa znalazła swój finał w Komisji Etyki Poselskiej. Fot. Screen / TVP Info

O tej sprawie było głośno podczas kampanii prezydenckiej. Przedstawiciele TVP starali się zakłócać niemal każde wystąpienie Rafała Trzaskowskiego prezentując niebywałe w czasach wolnej Polski, a może i PRL zaangażowanie po stronie partii rządzącej. Jednym z "bohaterów" publicznego nadawcy był Samuel Pereira, który był na pierwszym froncie ideologicznej walki.

REKLAMA
Gdy zajścia z namolnymi pracownikami stacji się powtarzały, zaczęli reagować politycy KO będący najbliżej Trzaskowskiego w kampanii, stanowiący wręcz jego ochronę.
Samuel Pereira próbował desperacko zadawać kolejne pytania w czasie gdy fani Trzaskowskiego towarzyszyli mu podczas marszu, a poseł Cezary Tomczyk z charakterystycznym megafonem krzyczał mu do ucha "prosimy o zachowanie bezpiecznej odległości". Szef portalu TVP Info poczuł się tym urażony, a jak informuje jego redakcja, sprawa trafiła do Komisji Etyki Poselskiej.
Sprawa oburzyła też między innymi szczecińskiego radnego PiS Dariusza Mateckiego, który złożył w tej sprawie wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak napisał Matecki, po jego wniosku Komisja Etyki Poselskiej podjęła inicjatywę rozpatrzenia sprawy Tomczyka.
Poseł Koalicji Obywatelskiej skomentował to słowami – "Nie widziałem tam żadnego dziennikarza". Na to odpowiedział mu szef portalu TVP Info.

"Idzie nowe. Okazuje się, że skoro jakiś polityk nie uznaje mnie za dziennikarza, to może pozwolić sobie na więcej. Był już postulat odbierania obywatelstwa, a człowieka to jeszcze Platforma we mnie widzi" – napisał Samuel Pereira w tweecie.
Pracownicy TVP starali się dociskać Rafała Trzaskowskiego, a sami unikali odpowiedzi na niewygodne pytania. Głośno było także o innej sytuacji, gdy przed kamerą zirytował się Samuel Pereira.
Poseł Adam Szłapka z Koalicji Obywatelskiej poinformował, że Samuel Pereira pojawił się podczas rejestracji komitetu wyborczego Rafała Trzaskowskiego. "Nie chciał odpowiedzieć ile dostał nagrody z 2 mld zł na TVP" – przekazał polityk.