Paweł Rabiej w wyjątkowo ostry sposób skomentował sprawę martwych ryb koło Łomianek.
Paweł Rabiej w wyjątkowo ostry sposób skomentował sprawę martwych ryb koło Łomianek. Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta

Przeciwnicy Rafała Trzaskowskiego robili, co mogli, by powiązać sprawę śniętych ryb w Łomiankach z awarią Czajki. Sporo wskazuje na to, że to jedynie propaganda. Wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej także skomentował sprawę. Zrobił to jednak w sposób daleki od dyplomatycznego.

REKLAMA
Sprawą zajął się Zakład Patologii i Immunologii Ryb Instytutu Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie. Tymczasem wyniki badań martwych ryb opublikowała na swoim profilu na Twitterze Karolina Gałecka, rzecznik prasowa miasta Warszawy.
"To nie zrzut ozonowanych ścieków spowodował śmierć ryb w Wiśle. Na wysokości Łomianek znaleziono małą ilość martwych ryb - nie setki czy tysiące, co powielano w #fakenews. Zbadaliśmy ryby i wodę w tym miejscu: to nie zatrucie czy brak tlenu wywołało śnięcie" – napisała.
W taki sposób sprawę skomentował też wiceprezydent Warszawy Robert Soszyński. "W takim razie padły od ozonowania" – zwrócił uwagę w komentarzu Maciej Wąsik z MSWiA. I wtedy właśnie w dziwny sposób zareagował wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej. "Ja bym raczej postawił tezę, że od odoru zgnilizny jaki wydaje rząd PiS. W końcu ryba psuje się od głowy" – napisał.
Temat śniętych ryb w Wiśle i katastrofy ekologicznej, do której miała doprowadzić awaria "Czajki", rozgrzewa przeciwników Rafała Trzaskowskiego do czerwoności. Jako dowód Beata Mazurek najpierw wrzuciła do sieci filmik z martwymi rybami, ale szybko okazało się, że nie na brzegu Wisły. Potem napisała, że chodzi o Łomianki. Co naprawdę tam się wydarzyło? O tym pisała w naTemat Katarzyna Zuchowicz.