
Na niecałe 50 dni przed wyborami prezydenckimi w USA Joe Biden ma nad Donaldem Trumpem 7,1 pkt proc. przewagi – wynika z sondażu przeprowadzonego przez portal RealClearPolitics. W 2016 roku w analogicznym okresie Hillary Clinton wyprzedzała urzędującego prezydenta o 2,3 pkt proc. Potem notowania się odwróciły.
REKLAMA
Wyniki najnowszego sondażu wskazują, że za Bidenem opowiada się w tej chwili 50 proc. Amerykanów. Trump może liczyć na poparcie 42,9 proc. wyborców. To oznacza, że w ciągu ostatnich kilku dni notowania prezydenta poszły nieznacznie w górę. Jest to jednak różnica minimalna, nieprzekraczająca pół punktu procentowego.
To dobre wieści dla Demokratów. I nie chodzi tylko o to, że ich kandydat jest po prostu na czele. Optymizm w ich szeregach może wzmagać zestawienie tegorocznych sondaży z tymi sprzed czterech lat. Wtedy w połowie września Hillary Clinton wyprzedzała Trumpa o 2,3 pkt proc. Ostatecznie utrzymała przewagę i to na nią oddano w skali kraju więcej głosów. Tyle że w USA liczą się głosy elektorów, a tych więcej dostał kandydat Republikanów.
Teraz sytuacja wygląda jednak inaczej niż cztery lata temu. Przewaga Bidena w sondażach jest wyraźna. Ostatnie notowanie to i tak nie najgorsza (choć wciąż kiepska) wiadomość dla Trumpa. W pewnym momencie tracił on do swojego rywala ponad 11 pkt proc. Inna sprawa, że jeszcze w maju spadła do 4,7 pkt proc., by potem znów przyjąć tendencję wzrostową, która na chwilę odwróciła się w sierpniu.
Wybory prezydenckie w USA odbędą się 3 listopada. Ze względu na pandemię koronawirusa wielu Amerykanów weźmie jednak udział w głosowaniu korespondencyjnym, które rozpocznie się już we wrześniu.
źródło: RealClearPolitics
