
W dzisiejszych czasach szczególnie warto słuchać mądrych ludzi, bo w pędzącej na oślep rzeczywistości jest ich coraz mniej. Także dlatego, że był to ostatni wywiad z prof. Andrzejem Walickim. Zmarły 20 sierpnia historyk idei udzielił go publicyście tygodnika "Polityka" Jackowi Żakowskiemu.
REKLAMA
Według prof. Andrzeja Walickiego, Polacy sami siebie okłamują, że są częścią Zachodu, a swoje kompleksy wyładowują na sąsiadach zza wschodniej granicy. – Oszukujemy się, że jesteśmy częścią Zachodu. A nie jesteśmy i nigdy nie byliśmy. Jesteśmy pół na pół – pół wschodni, pół zachodni – ocenił historyk idei w rozmowie z "Polityką".
Czytaj także: "Poszła na służbę w złej sprawie". Henryk Wujec opowiada o Romaszewskiej i zdradza, czego przestraszyłby się Kaczyński
Profesor przypomniał, że Polacy lubią chwalić się, że mieli kraj wielokulturowy. A tymczasem był to kraj oddzielnych kultur żyjących obok siebie, nie razem. – A my chcieliśmy ten kraj sarmatyzować. Odbieraliśmy inteligencję prawosławną prawosławnym. Żydom odbieraliśmy żydowską. Jakim cudem mogliśmy mieć wielokulturowe imperium, skoro koniecznie chcieliśmy mieć katolickie państwo? – pytał.
Profesor rozprawił się też z naszymi snami o polskiej potędze. – Nigdy nie mieliśmy imperialnego potencjału, bo wszystko chcieliśmy mieć polsko-katolickie – dodał prof. Walicki. Zaznaczył przy tym, że Polska ma rozbudowane mesjanistyczno-mocarstwowe rojenia. – Polska, która już raz ocaliła świat przed komunizmem, ma być wybranym, strategicznym partnerem USA, wciąż broniącym świata przed komunizmem i lewactwem, ucieleśnionym przez Rosję – ocenił.
Czytaj także: Bohater filmu Sekielskich. Zamierzam pozwać kurię. Jest nawet bardziej winna niż ksiądz
Zdaniem profesora Walickiego, nasze mocarstwowe kompleksy wyrażają się tym, że Polacy zastąpili mit wolnościowy mitem rusofobicznego sojuszu pod sztandarami reakcji. I są z tego bardzo dumni, a jednocześnie relacje ze światem przeżywają jako wielki strach.
– Dlatego wciąż szukamy pochwał i akceptacji. Jak ktoś na Zachodzie lub Wschodzie powie, że jesteśmy wielcy, to aż podskakujemy. Naszym największym zmartwieniem jest, żeby nas cenili. Szef Narodowego Centrum Nauki głosił nawet ideę, żeby polscy naukowcy publikowali tylko po angielsku – zauważył prof. Walicki.
źródło: "Polityka"
