Zbigniew Ziobro ocenił rezolucję PE ws. praworządności w Polsce jako zamach unijnych elit na demokrację.
Zbigniew Ziobro ocenił rezolucję PE ws. praworządności w Polsce jako zamach unijnych elit na demokrację. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Europarlament zrównał z ziemią stan praworządności w Polsce. Na to bardzo ostro odpowiedział Zbigniew Ziobro, w myśl zasady – uderz w stół, a nożyce się odezwą. Nie ma co się dziwić, bo to właśnie minister sprawiedliwości firmuje od lat z największym przekonaniem rozwiązania, przez które Polska z demokratycznego prymusa znalazła się na drugim końcu – nad unijną przepaścią.

REKLAMA
– To, co robi Parlament Europejski to zamach elit unijnych na demokrację. Będziemy twardo bronić polskiej racji stanu – powiedział na konferencji prasowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Zdaniem prokuratora generalnego, Unia narzuca Polsce agendę wartości, nie zgadzając się "z wolą polskiego społeczeństwa". – Uczyńmy wszystko, co możliwe, aby Polska i inne kraje unijne nie zgodziły się na powiązanie unijnych środków z praworządnością – apelował Ziobro.
Ziobro ocenił, że zarówno rezolucja PE, jak i wypowiedzi szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen rodzą ryzyko, że dojdzie do uzależnienia wypłaty olbrzymich pieniędzy od realizacji "wprowadzenia małżeństw homoseksualnych", "adopcji dzieci" oraz ich "seksualizacji".
Jak można było się spodziewać, Parlament Europejski wydał miażdżącą opinię na temat praworządności w Polsce. Zdaniem europejskich urzędników, sytuacja w Polsce pod tym względem nieustannie się pogarsza.
Projekt mówi o ciągłym pogarszaniu się stanu demokracji, rządów prawa i praw podstawowych w Polsce. W dokumencie czytamy o obawach europarlamentu. Dotyczą funkcjonowania systemu legislacyjnego i wyborczego, niezależności sądownictwa i praw sędziów oraz ochrony praw podstawowych, w tym praw osób należących do mniejszości.
Źródło: Onet