Mateusz Morawiecki został wygwizdany na stadionie w Toruniu, gdy wręczał puchar za tytuł mistrza świata żużlowcowi Bartoszowi Zmarzlikowi.
Mateusz Morawiecki został wygwizdany na stadionie w Toruniu, gdy wręczał puchar za tytuł mistrza świata żużlowcowi Bartoszowi Zmarzlikowi. Fot. Screen / Twitter

Mateusz Morawiecki postanowił na żywo w Toruniu obejrzeć triumf żużlowca Bartosza Zmarzlika, który obronił tytuł mistrza świata. Już po zawodach premier niczym dobry gospodarz wręczył polskiemu zawodnikowi puchar, co transmitowała telewizja. Kibice na stadionie nie byli jednak zadowoleni z takiego obrotu sprawy.

REKLAMA
Czytaj także: Morawiecki wygwizdany na Stadionie Narodowym. Przyszedł, by otworzyć wyjątkowy koncert

Bartosz Zmarzlik obronił tytuł mistrza świata w jeździe na żużlu. Zapewnił sobie to awansując do finału ostatnich, ósmych zawodów, które odbyły się właśnie w Toruniu. Jego historyczny sukces Mateusz Morawiecki oglądał z trybun na toruńskiej Motoarenie, o czym poinformowała Kancelaria Premiera na Twitterze. Gdy premier wszedł na podium z pucharem dla Bartosza Zmarzlika, rozległy się głośne gwizdy kibiców.
Mateusz Morawiecki przekazał swoje gratulacje dla Bartosza Zmarzlika na Facebooku. "Zrobił to!!!!! Jest Wielki! Fantastyczny! Bartosz Zmarzlik #95 PO RAZ DRUGI NAJLEPSZY NA ŚWIECIE!!!" – napisał szef rządu na swoim profilu.

"Po niezłym starcie przyciął do krawężnika i na przeciwległej prostej wyprzedził po wewnętrznej Madsena i Woffindena. Duńczyk próbował jeszcze odpowiedzieć na drugim okrążeniu, ale Polak jeszcze zbliżył się do Lindgrena. Zmarzlik i Lindgren wjeżdżają do finału, ale to Polak jest mistrzem świata" – komentował Mateusz Morawiecki. "Mistrz, nasz Mistrz" – dodał premier.
To już kolejna taka sytuacja, która spotkała premiera Morawieckiego w ostatnim czasie. Do poprzedniej doszło przed tygodniem na PGE Narodowym w Warszawie podczas koncertu "Solidarni z Białorusią". Mateusz Morawiecki został wygwizdany przez widownię, gdy pojawił się na scenie.