Jan Krzysztof Ardanowski wyjawił, co sądzi o poprawkach w ustawie o ochronie zwierząt.
Jan Krzysztof Ardanowski wyjawił, co sądzi o poprawkach w ustawie o ochronie zwierząt. Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

Jan Krzysztof Ardanowski skomentował zapowiedź PiS dotyczącą poprawek w ustawie o ochronie zwierząt. Bez ogródek nazwał je "zasłoną dymną" i wytknął autorom dokumentu, że "nie mają pojęcia o trwałych skutkach zakazu eksportu".

REKLAMA
Prawo i Sprawiedliwość najpierw straszyło swoich senatorów, że jeżeli nie zagłosują za "Piątką dla zwierząt" w formie, jaka przyszła z Sejmu, to stracą miejsce w partii. Ale najwidoczniej widmo represji nie poskutkowało, dlatego chcąc uspokoić swoich senatorów PiS ogłosiło w piątek, że zamierza wprowadzić poprawki do ustawy o ochronie zwierząt.
– 13 października złożymy taką poprawkę, mówiącą o odszkodowaniach dla rolników. Będą to pełne odszkodowania. Wszyscy, którzy czekali na taką poprawkę, będzie to zrealizowane. W tej chwili nasi legislatorzy pracują, żeby taka poprawka została wypracowana – powiedział na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie szef senackiego klubu PiS Marek Martynowski.
Obecny na sali wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki dodał także, że jego zdaniem "to bardzo ważna wiadomość, która uspokoi tych, którzy starali się przedstawić tę ustawę jako szkodliwą dla rolników, dla producentów.
– Myślę, że te problemy częściowo przynajmniej, a może i w całości rozwiąże właśnie poprawka, o której mówimy. W tej chwili przewidujemy wypłaty dla tych, którzy produkują mięso. One zostaną uruchomione, gdy ustawa wejdzie w życie. Jest przewidziany rok vacatio legis. Będzie rozłożona na pewien okres, nie będzie jednorazowa, tylko prawdopodobnie przez dwa lub trzy lata po wprowadzeniu ustawy – tłumaczył Terlecki.

Ardanowski, do tablicy

Kiedy projekt ustawy o ochronie zwierząt był omawiany w Sejmie, nie poparło go 15 posłów PiS, w tym ówczesny minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który od początku był mu przeciwny. Po głosowaniu polityk za karę najpierw został zawieszony w partii, a potem stracił stołek w resorcie rolnictwa. Dlatego nie bez powodu podczas konferencji prasowej Terlecki wymienił właśnie jego nazwisko.
– Minister ma swoje opinie, uwagi, które nam szczegółowo przedstawił, natomiast zadeklarował lojalność wobec klubu. Zdementował wszystkie pogłoski, które krążą, na temat rzekomej grupy frakcyjnej czy coś takiego. Była to pożyteczna i rozwiewająca wątpliwości rozmowa – wyjawił szef klubu parlamentarnego PiS.
Takie zagranie nie spodobało się Ardanowskiemu, który na Twitterze wytrącił PiS wszystkie karty, przedstawiając swoje zdanie na temat poprawek. "Pan Terlecki wprowadza rolników w błąd. Moja lojalność i pozostanie w klubie PiS zależy od całkowitej zmiany szkodliwej ustawy o OZ. Poprawki o odszkodowaniach za ubój rytualny to 'zasłona dymna', która potwierdza, że autorzy nie mają pojęcia o trwałych skutkach zakazu eksportu" – stwierdził były minister rolnictwa.
To pokazuje chyba, że w PiS nadal trwa spór nad projektem ustawy, a Jarosławowi Kaczyńskiemu nie udało się do końca zażegnać wewnętrznego rozłamu w partii.