Szef Ordo Iuris stracił syna dzień po wyroku TK.
Szef Ordo Iuris stracił syna dzień po wyroku TK. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris zamieścił w mediach społecznościowych bardzo osobisty wpis. Poinformował w nim o śmierci swojego syna. Podkreślił, że dziecko zmarło dzień po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji w Polsce.

REKLAMA
"To będzie bardzo osobiste wspomnienie. Nasz Emil Ludwik umarł w piątek. Umarł otoczony modlitwą w pospiesznej drodze do szpitala" – napisał na początku Jerzy Kwaśniewski.
"To był trzydziesty tydzień ciąży. Odkąd usłyszeliśmy diagnozę wiedzieliśmy, że ma niewielkie szanse i to tylko, jeżeli utrzymamy ciążę przez kilka tygodni. Było już jasne, że to nie powtórka z błędnych diagnoz starszych synów, którym przypisywano a to zespół Downa, a to inne ciężkie wady, zachęcając od razu do szybkiej aborcji" – czytamy dalej.
Szef Ordo Iuris zauważył, że tym razem diagnoza była prawidłowa. "Rosnąca wada tętniczno-żylna wpływała wyraźnie na rozwój mózgu Emila i przeciążała jego serce, które zajmowało już połowę klatki piersiowej. Opuchnięte ciało utrudniało ruchy. Chwytaliśmy każdy cień nadziei by ratować synka i utrzymać go na tyle długo, by mógł urodzić się i przejść skomplikowaną operację" – podkreślił.
Kwaśniewski dodał, że jego syn "umarł nie czekając na dobry czas". "Emilek umarł dzień po wyroku Trybunału. Zamieścił też poruszającą relację z pożegnania z synem. Umarł jako równy swemu rodzeństwu, pomimo ciężkiej i śmiertelnej choroby przywrócony na dzień przed śmiercią pod ochronę prawa" – stwierdził Kwaśniewski.
Przypomnijmy, 22 października Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjne przepisy, pozwalające na przerywanie ciąży w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu.