
Jeśli myśleliście, że występ kaznodziejki Pauli White i jej modły o zwycięstwo Donalda Trumpa były przesadą, to nie widzieliście, co robią zwolennicy prezydenta w Nevadzie. Filmik sprzed lokalu, w którym liczy się głosy w hrabstwie Clark stał się viralem w amerykańskich mediach społecznościowych.
REKLAMA
W sieci pojawiło się nagranie z piątku, na którym widać zwolenników Donalda Trumpa przed lokalem wyborczych w hrabstwie Clark w Nevadzie. To właśnie w tym stanie obecnie urzędujący prezydent musi nadrabiać straty do prowadzącego 11 tysiącami głosów Joe Bidena.
Do policzenia zostało kilkadziesiąt tysięcy głosów, ale zwolennicy Trumpa najwidoczniej boją się, że to stracona sprawa. W końcu Demokraci wygrali tu sześć z ostatnich siedmiu głosowań. Być może dlatego zdecydowali się wesprzeć swojego kandydata... modlitwą. Film z ich modłami rozszedł się bardzo szybko w USA.
Przypomnijmy, że to nie jedyny, specyficzny występ podczas tych wyborów prezydenckich w USA. W sieci króluje film z Paulą White, doradczynią głowy państwa, która jest kontrowersyjną kaznodziejką. Kobieta odprawia na nim specjalny rytuał.
White jest wyznawczynią tzw. ewangelii dobrobytu, która zakłada, że dobrobyt materialny jest znakiem bożej łaski. Nie raz pokazała publicznie, jak przeprowadza swoje "obrzędy".
Przed rokiem w publicznej modlitwie potępiła przeciwników amerykańskiego prezydenta. Oskarżyła ich m.in. o "używanie czarnej magii i sojusz ze złymi duchami". Jej rytuał miał uchronić Trumpa przed wrogami i ich "pułapkami".
