Europejskie Forum Nowych Idei to inicjatywa mniej znana niż na przykład Forum w Krynicy czy chociażby Katowicach, ale kto wie, czy nie ważniejsza. W Sopocie bowiem, gdzie odbywa się EFNI, dyskusje o rozwiązaniach dla Europy są ważniejsze niż spotkania towarzyskie i nawiązywanie kontaktów. A całe wydarzenie owocuje propozycjami, które w dobie szalejącego kryzysu ciężko będzie politykom zignorować.

REKLAMA
O tym, że EFNI to wydarzenie godne uwagi, świadczy edycja z 2011 roku. Wówczas ponad 1000 osób z kilkunastu różnych krajów, przez 2 dni, dyskutowało o przyszłości Europy. Na EFNI zbierają się głównie przedstawiciele biznesu i myśli ekonomicznej, a politycy stanowią jedynie niewielki odsetek zaproszonych. Na licznych panelach goście debatują nad różnymi problemami, głównie jednak skupionymi wokół tego, co politycy mogliby zrobić, by poprawić funkcjonowanie gospodarki.
Konkretne rozwiązania z Sopotu
Z pozoru więc jest to podobne wydarzenie do Forum Ekonomicznego w Krynicy. W przeciwieństwie jednak do FE, gdzie paneliści dyskutują, ale nie tworzy się z tego żaden spójny dokument, po EFNI powstaje cała deklaracja z sugestiami dla polityków. W 2011 roku powstał dokument "Pomysł na Europę. Perspektywa biznesu", z rekomendacjami środowisk biznesowych dla polityków.
Jacek Krawiec
Prezes PKN Orlen

Europa znajduje się obecnie w sytuacji bez precedensu. Pytania jeszcze niedawno wydające nam się zupełnie abstrakcyjnymi, jak choćby o perspektywy ciągłego wzrostu, stały się dziś niezwykle aktualne. Wypracowanie odpowiedzi wymaga dyskusji środowisk eksperckich, świata biznesu i polityki. Europejskie Forum Nowych Idei to znakomita okazja do nawiązania właśnie takiego dialogu.


Jest to o tyle ważne, że w rekomendacjach, pod ogólnikowymi hasłami, takimi jak "zwiększona integracja", znajdują się dość konkretne rozwiązania. I chociaż wśród gości EFNI w zeszłym roku znajdowało się kilku polityków, to sam dokument sygnowany jest nazwiskami wielkiego biznesu. Rekomendacje podpisali, między innymi: Henryka Bochniarz (prezydent PKPP Lewiatan), prezes PKN Orlen Jacek Krawiec czy prezes PZU Andrzej Klesyk. O tym, jakie rekomendacje zaproponował biznes po EFNI 2011 i czy politycy się do nich zastosowali, można przeczytać tutaj.
Kto, gdzie i dlaczego
Rekomendacjom, jak i samemu Forum, warto się przyjrzeć również ze względu na listę gości. Mniej imponująca liczbą, niż FE w Krynicy, ale nadrabiającą jakością. Wśród gości w 2011 roku byli wspomniani już prezesi największych spółek w Polsce (Orlenu, PZU, Orange), ale też zdobywca ekonomicznego Nobla Nouriel Roubini, Sławomir Sikora (prezes zarządu banku Citi Handlowy, niegdyś gość spotkań Hotelu Bilderberg), prezes warszawskiej giełdy Ludwik Sobolewski czy reprezentant Boeinga do spraw relacji z UE i NATO Antonio de Palmas. W dyskusjach wziął udział także jeden z najbardziej znanych futurystów, a zarazem doradca wielu globalnych korporacji Peter Schwartz, który ma na swoim koncie także konsultacje dla reżyserów hollywoodzkich mega produkcji, jak słynny „Raport mniejszości”.
Do tego udział w EFNI wzięli też liczni naukowcy. Zarówno rodzimi, jak prof. Radosław Markowski (politolog) czy prof. Cezary Wójcik (ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie), ale i z zagranicy - z dalekim Hong Kongiem włącznie. Dziennikarzy zaś reprezentowali chociażby Jacek Żakowski z "Polityki" czy Michał Kobosko, naczelny "Wprost". Oczywiście, na EFNI nie zabrakło polityków, ale nie przyjechali tak licznie, jak do Krynicy - choć Nowe Idee zaszczycili obecnością prezydent UE Herman van Romuy, Donald Tusk czy komisarz UE Janusz Lewandowski.
Organizatorzy, jak widać, postawili na ekspertów. I nic dziwnego - twórcą EFNI jest PKPP Lewiatan, współpracujący z Orlenem, Orange, PZU i Stowarzyszeniem Emitentów Giełdowych. Postawiono na głos biznesu, którego mają wysłuchać politycy, a nie odwrotnie.
O czym mówią na EFNI
Głównym punktem Nowych Idei są sesje plenarne, współorganizowane przez poszczególne spółki, nazywane w EFNI "współgospodarzami". I tak na przykład Orlen organizował debatę "Czy świat jest skazany na wzrost", w której udział brali właśnie noblista Nouriel Roubini oraz Peter Schwartz, przewodniczący Rady Gospodarczej przy premierze Jan Krzysztof Bielecki czy Dominic Barton, zarządzający firmą McKinsey & Co. Temat celowo prowokacyjny, bo w ostatnich dziesięcioleciach wzrost gospodarki był uznawany za pewnik i wiele osób nadal z trudem wyobraża sobie świat, w którym wzrost PKB o kilka procent rocznie jest wyjątkiem, nie regułą. Jednak kryzys każe jednak zweryfikować nawet tak elementarne założenia. Dobrze, że takie pytania są stawiane przez polski biznes, bo tylko dzięki temu ich strategie biznesowe mogą być rzetelnie osadzone w możliwych scenariuszach dla świata.
Razem odbyły się cztery sesje, gospodarzem każdej były wspomniane wcześniej spółki, współorganizujące Forum oraz SEG. Nie są to czcze dyskusje - ich model świadczy o tym, że w Sopocie poszukuje się rozwiązań. Kwestie poruszane na sesjach zmuszają do formułowania wniosków. Na przykład na sesji "Kapitalizmie po kryzysie", gdzie gospodarzem było SEG, dyskutowano nie tylko o tym, jak kryzys wpłynął na system kapitalistyczny. Próbowano ustalić, czy na przykład państwa powinny bardziej ingerować w rynki oraz czy można utrzymywać wzrost bez jednoczesnego zaciskania pasa.
Oprócz tego na Europejskim Forum Nowych Idei odbyły się liczne panele, na których poruszano mniejsze, ale równie ważne problemy. Goście EFNI rozpatrują te kwestie nie tylko na płaszczyźnie gospodarczej, ale i politycznej czy społecznej. Dzięki temu można było dyskutować na przykład o tym, jak rosnąca liczba kobiet w biznesie może pozytywnie wpłynąć na system kapitalistyczny. Nie zabrakło tutaj, oczywiście, gości reprezentujących środowiska kobiece - na EFNI była m.in. prof. Magdalena Środa.
Warto śledzić EFNI
Dzięki takiemu postawieniu pytań i sformułowaniu zagadnień dyskusji, paneliści formułowali wnioski i sugestie rozwiązań, zawarte potem w "Rekomendacjach". Jednolity dokument, przedstawiający wnioski, ale i konkretne propozycje dla polityków, to najsilniejszy punkt EFNI. Wynika jednak z samego założenia organizatorów, czyli stworzenia miejsca do eksperckiej i przede wszystkim produktywnej debaty.
I, na szczęście, to założenie udaje się realizować. Wrześniowe Forum w Sopocie to jedyne miejsce, gdzie tak wpływowi przedstawiciele biznesu spotykają się nie po to, by imprezować i nawiązywać nowe kontakty, ale naprawdę zajmować problemami współczesnej gospodarki. Każdy, kto narzeka na brak rzeczowych i merytorycznych debat w Polsce, powinien śledzić EFNI. To, obecnie, jedno z niewielu miejsc, gdzie naprawdę konstruktywnie i produktywnie omawia się sprawy ekonomiczne. A rosnąca z roku na rok popularność tego wydarzenia dobitnie świadczy o tym, że to właśnie taka forma dyskusji - a nie kolejne szczyty unijnych polityków - są nam najbardziej potrzebne do zwalczenia kryzysu.