Coraz więcej "ofiar awokado". Co to znaczy?
Coraz więcej "ofiar awokado". Co to znaczy? Fot. unsplash.com

Ofiar awokado jest coraz więcej. Modny owoc okazuje się być sprawcą rosnącej liczby pacjentów z uszkodzonymi nerwami. Chirurdzy ostrzegają, że to nie są żarty.

REKLAMA
Holenderscy chirurdzy zanotowali rosnącą liczbę licznych skaleczeń i głębokich ran wywołanych modnym, zielonym owocem. Mówią, że pacjenci zgłaszają się do nich z tzw. "rękami awokado":
— Coraz więcej osób poważnie rani sobie ręce, rozcinając owoc — zauważa Związek Chirurgów Plastycznych w Utrechcie.
Chodzi o okrągłą pestkę awokado, której usunięcie niejednokrotnie sprawia spory kłopot. Najczęściej ludzie pozbywają się jej za pomocą ostrego noża, który bardzo łatwo może ślizgać się i mocno przeciąć powierzchnię dłoni czy też palców. W efekcie można dorobić się trwałego uszczerbku na zdrowiu.
— Często obserwujemy, że uszkodzone zostały lub nawet przecięte nerwy palców — podkreśla Annekatrien van de Kar, chirurg z Amsterdamu.

Chirurdzy biją na alarm

Holenderski Związek Chirurgów Plastycznych nie jest w stanie póki co określić konkretnej liczby wypadków z udziałem awokado. Mimo tego, lekarze są w stanie określić, że rosnąca popularność owocu ma bezpośredni związek z ogromną liczbą skaleczeń. Lekarze sygnalizują, że w każdym tygodniu zajmują się pacjentami, którzy trafili do szpitala z "ranami po awokado".
Co ciekawe, w Stanach Zjednoczonych zjawisko tego typu ran jest już doskonale znane. Z amerykańskich badań wynika, że rocznie aż 8 tysięcy ludzi pada "ofiarami awokado".
Chirurdzy z Holandii odradzają używania noża do usuwania pestki z owocu. Polecają natomiast wybranie łyżki.
Mówi się, że już niedługo sprzedawcy i dostawcy awokado będą mieli obowiązek umieszczać na opakowaniach "formułkę", która będzie ostrzegała przed zranieniem.