
W ramach cyklu #lookforthegood, przygotowywanego wspólnie z OPPO – czyli producentem urządzeń mobilnych – udowadniamy, że ten ciężki i pełen niepewności rok nie zabił w ludziach optymizmu, kreatywności i otwartości. Okazuje się, że świetnym przykładem dla każdego z nas może być pewien chłopiec zza Oceanu.
REKLAMA
Mamy wiosnę roku 2015. Sześcioletni Ryan Kaji widzi po raz pierwszy wideorecenzje zabawek tworzone przez małoletnich testerów i zadaje pewne pytanie: "mamo, dlaczego nie ma mnie na YouTube, skoro są tam inne dzieciaki"? Niedługo później pojawia się jego pierwszy kanał, czyli Ryan ToysReview, dzięki któremu niepozorny chłopiec z Teksasu – wspierany przez rodziców, Loann i Shiona – przeobraża się w coraz jaśniejszą gwiazdą internetu.
Stan na dziś? Dziewięciolatek, prowadzący dziś kanał Ryan’s World (41,7 mln subskrybentów i 12,2 mld wyświetleń), został właśnie ogłoszony przez magazyn Forbes najlepiej zarabiającym youtuberem świata. Dodajmy: trzeci rok z rzędu. Pomiędzy czerwcem 2019 a czerwcem br. rozpakowywanie zabawek, a następnie opisywanie ich przed kamerami, przełożyło się na równowartość niemal 110 milionów złotych.
Owszem, mowa tutaj o kwocie brutto, jednak pamiętajmy, że powyższa kwota uwzględnia jedynie gratyfikację wypłaconą przez serwis YouTube. A ta przestaje robić wrażenie, jeżeli weźmiemy pod uwagę inne źródła dochodu młodego Amerykanina; zwłaszcza te, które zapewnia sprzedaż zabawek i ubrań pod marką Ryan’s World (w tym roku jej zysk przekroczył 740 milionów złotych).
Co stoi za gigantycznym sukcesem młodego influencera? Tak, na pewno chodzi tutaj o talent i pracowitość (Ryan współtworzy już dziewięć kanałów wideo, starając się publikować materiały codziennie). Jednak równie ważne są kreatywność, otwartość, ciekawość świata i pogoda ducha – jak mówi sam youtuber: "Nie wolno za dużo narzekać, bo to psuje dobrą zabawę".
Może właśnie te słowa są idealnym przepisem na to, jak powinniśmy żyć my, dorośli? Zwłaszcza w czasach pandemii koronawirusa, która naprawdę wielu z nas podcięła skrzydła. Tak więc spróbujmy odgonić czarne myśli i spojrzeć na mijający rok przyjaznym okiem. Przecież – co udowadnia firma OPPO w swojej kampanii "Look for the good" – wbrew pozorom nie zabrakło w nim dobra, ciepła i uśmiechu.
Chcesz poznać szczegóły kampanii "Look for the good"? Znajdziesz je pod tym adresem. Zachęcamy również do poznania jej wyjątkowych bohaterek i bohaterów. Wszystkie dobre wiadomości przeczytasz w tym miejscu.