Wybory w Gruzji. "Nastrój wielkiego napięcia i oczekiwania, wysoka frekwencja" [wywiad]

Na zdjęciu obecny prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili. Czy jego partia Zjednoczony Ruch Narodowy odda parlament Bidzinie Iwaniszwilemu?
Na zdjęciu obecny prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili. Czy jego partia Zjednoczony Ruch Narodowy odda parlament Bidzinie Iwaniszwilemu? Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
W Polsce media dyskutują głównie o kandydacie PiS na premiera, ale to na pewno nie najważniejsze wydarzenie dnia. Tym są, bez wątpienia, wybory parlamentarne w Gruzji, które mogą zmienić wiele nie tylko dla Gruzinów, ale i całej Europy.


Choć w obecnym ustroju Gruzji – prezydenckim – to głowa państwa ma władzę, dzisiejsze wybory parlamentarne są dla Gruzinów bardzo ważne. O tym dlaczego tak jest, jakie są szanse na zmianę i kim jest tajemniczy oponent Saakaszwilego – rozmawiamy z dziennikarzem Jakubem Górnickim, który na żywo, w Gruzji, obserwuje sytuację.


Jakie są nastroje w Gruzji przed wyborami?

Jakub Górnicki: Z tej okazji dziś jest dzień wolny od pracy, dzięki czemu dosłownie wszędzie: na ulicach, przed telewizorami Gruzini rozmawiają o wyborach. Wyczuwalny
Gruzińska polityka

W gruzińskim parlamencie zasiada 235 posłów na 4-letnią kadencję. Obecnie aż 190 miejsc w parlamencie ma Zjednoczony Ruch Narodowy, partia prezydenta Micheila Saakaszwilego. Pozostałe partie to: Zjednoczona Koalicja (19 miejsc), Chrześcijańska Demokracja (6), Partia Pracy (6) i Republikanie (4). Ostatnie wybory parlamentarne w Gruzji odbyły się w 2008 roku.

jest nastrój wielkiego napięcia i oczekiwania, ale takiego neutralnego. Wszyscy podkreślają, że to najważniejsze wybory, jakie odbyły się do tej pory w niepodległej Gruzji. Sukcesem będzie, jeśli po ogłoszeniu wstępnych wyników nie dojdzie do żadnych poważnych zamieszek, bo demonstracje będą na pewno. W tym wszystkim ważną rolę odgrywa afera z nagraniami tortur w więzieniach i studenckimi protestami. To pierwsze demonstracje, które nie miały charakteru stricte politycznego, organizowane były oddolnie.

Ten nastrój przekłada się na frekwencję? Jak to wygląda na chwilę obecną?

O 10-tej rano gruzińskiego czasu Central Election Comittee podał informację o 10,3 proc. frekwencji, a o 12.00 – już 25,5 proc. To bardzo dużo. Przewiduje się, że
łącznie frekwencja uplasuje się na poziomie powyżej 60 procent.

Zobacz też: "Saakaszwili i Putin są braćmi bliźniakami"

Gruzini wierzą, że te wybory mogą coś zmienić?

Ktoś powiedział mi ostatnio, że to wybór między złym a gorszym. Jest potrzeba zmiany, gdyż obecny prezydent symbolizuje zło we władzy. Ulica wierzy też, że moment ujawnienia nagrań z więzień nie był przypadkowy.

Z drugiej strony, Gruzini twierdzą, że nie mają tak naprawdę alternatywy. I że
Micheil Saakaszwili

Obecny prezydent Gruzji urzęduje od 2004 roku, kiedy to po raz pierwszy wygrał wybory. Ma 45 lat, kończył prawo na Uniwersytecie Columbia, a polityką zaczął zajmować się już w 1995 roku. W 2003 roku był jednym z liderów Rewolucji Róż, obalającej ówczesne rządy prezydenta Eduarda Szewerdnadze. Teraz Saakaszwilemu przypisuje mu się wszechobecną korupcję, dążenie do autorytaryzmu i tworzenie państwa policyjnego (służby rozpędzały demonstracje opozycji). Lech Kaczyński odznaczył go Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP za "wybitne osiągnięcia w rozwijaniu współpracy między Polską i Gruzją".

Iwaniszwili to nie kandydat numer 1, że raczej głosują przeciwko Saakaszwilemu, niż za jego oponentem. Mimo wszystko jednak, Saakaszwili ma poparcie części społeczeństwa, choć – jeśli wybory będą uczciwe – mało jest prawdopodobne, by utrzymał tyle miejsc w parlamencie ile teraz (119 ze 150). Ale na pewno jego partia do niego wejdzie.


Jest jeszcze jakiś inny powód, dla którego te wybory są tak ważne dla Gruzinów?

Zmiana konstytucji. Od kolejnych wyborów prezydenckich (wiosna 2013) wchodzą w życie poprawki, które zmienią system ustrojowy Gruzji z prezydenckiego na parlamentarno-gabinetowy. Dlatego od przyszłych wyborów prezydenckich ważniejszy będzie premier, niż prezydent. Stąd ranga obecnych wyborów. Te przyszłoroczne, prezydenckie, będą mniej ważne, bo faktyczna władza przejdzie w ręce premiera.

Zobacz też więcej w dziale "Polityka międzynarodowa"

Konkurent Saakaszwilego, Bidzina Iwaniszwili, to dość tajemnicza postać…

To nowa osoba, która pojawiła się w polityce na początku ubiegłego roku. Jego majątek to 6,4 miliarda dolarów, czyli połowa rocznego PKB Gruzji. Jest na ok 150 miejscu najbogatszych ludzi świata wg. Forbesa i już wcześniej angażował się w politykę, finansował na przykład nowe mundury dla policjantów. Faktem jest, że dorobił się tego w Rosji w latach '90 w sektorach bankowym i farmaceutycznym oraz na nieruchomościach.

Ma kilka posiadłości w całej Gruzji, zdobywa poparcie, ale ludzie bardziej niż jego boją się kandydatów z jego partii - Gruzińskie Marzenie. Niestety, Iwaniszwili nie ma takiej charyzmy, jak Saakaszwili. Obecny prezydent, jeśli chodzi o przemowy, potrafi porwać
Kim jest konkurent Saakaszwilego?

Bidzina Iwaniszwili to postać dość tajemnicza. 21 kwietnia 2012 roku utworzył opozycyjne do rządzącego ugrupowanie "Gruzińskie marzenie". Uważany za oligarchę, jego majątek wycenia się na ponad 6 miliardów dolarów. Jeszcze w latach '80 wyjechał z Gruzji do Rosji. Tam dorobił się na prywatyzacjach przeprowadzanych w latach '90. Jest ważnym udziałowcem (największym z prywatnych) w Lukoilu i Gazpromie. Iwaniszwili nie posiada nawet gruzińskiego obywatelstwa – jedynie rosyjskie i francuskie, co nie przeszkadza my kandydować w wyborach. Stąd też liczne obawy o to, czy Iwaniszwili jako prezydent nie będzie chciał podporządować Gruzji Rosji. Jest zwolennikiem poglądu, by Rosja mogła ingerować w sprawy gruzińskie.

tłum. Jednak za sprawą więzień czara goryczy się przelała i ludzie, po 9 latach władzy Saakaszwilego, chcą kogoś innego. Pytanie tylko, czy te wybory będą uczciwe.

A jak duże są szanse na to, że będą?

Panuje powszechne przekonanie, że do tego dojdzie - ale zobaczymy wieczorem, po ogłoszeniu exit-polls. Transparency International podało oficjalne dane: na godzinę 11.00 zanotowano 33 próby zakłócenia wyborów. Brakujące karty, po kilka osób naraz wchodzących do jednego box'u. A stacji wyborczych działa ponad 3 tysiące.

Wstępne wyniki pojawią się około 18-19 godziny czasu polskiego i raczej na pewno będą się między sobą mocno różniły. Ale jeśli okaże się, że Saakaszwili ma w nich dużą przewagę, to może dojść do zamieszek.

Politycy w Gruzji podchodzą poważnie do wyborów? Swoje kampanie prowadzą fachowo?

W piątek był ostatni wiec poparcia dla Saakaszwilego, było na nim ponad 60 tysięcy ludzi. Wyglądało to bardzo dobrze. W sobotę z kolei był ostatni wiec Iwaniszwilego. Mnóstwo gadżetów, baloniki, przemówienia, występy hiphopowe. Nie można się do niczego przyczepić, wszystko organizowane jest bardzo profesjonalnie.

Czytaj też: O co chodziło w konflikcie kaukaskim w 2008 roku?

Polacy powinni interesować się wyborami w Gruzji? Gruzini patrzą w ogóle w naszym kierunku?

Na pewno Polacy są tu mile widziani, to jeden z najlepiej odbieranych narodów w Gruzji. W sklepach widać też trochę polskich marek: soków, czy ciasteczek. Gruzja na pewno jest też ważna w polityce wschodniej, bo to kraj tranzytowy dla ropy z Azerbejdżanu. Osobiście życzyłbym sobie, żeby było więcej współpracy między Polską i Gruzją. Wielu Gruzinów przyjeżdża do Polski i bardzo życzliwie wypowiadają się o naszym kraju.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta
0 0Przekop mierzei przyciąga turystów. Nie wszyscy się cieszą
0 0Będzie nowy serial w świecie "Star Wars". Jest mroczny zwiastun

TRAGEDIA W TATRACH

ANETA OLENDER 0 0"Ludzie mają to gdzieś". Demontaż krzyża na Giewoncie to absurd, problem tkwi gdzie indziej
0 0Dzieci, dwie kobiety i Czech. Wiadomo, kim były osoby, które zginęły w Tatrach

TYLKO W NATEMAT

ELIZA MICHALIK 0 0Przestańcie mówić o “farmie trolli”. Oto, czym naprawdę jest afera w resorcie Ziobry
NOWE INFORMACJE 0 0Tak małżeństwo Szmydt wspólnie mogło niszczyć sędziów na Twitterze

DZIEJE SIĘ

0 0"Lodowiec cofnął się o 2 kilometry". Polak na własne oczy widział, co w Arktyce zrobiła zmiana klimatu
0 0Widać dym z kosmosu. Tak płoną lasy w Amazonii i na Syberii. To NIE JEST lokalny problem