Z powodu pandemii koronawirusa tegoroczne "światełko do nieba" wieńczące każdy finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wyglądało zupełnie inaczej. W Internecie pojawiły się tysiące krótkich, autorskich filmików, które mógł przesłać zupełnie każdy. Niektóre są naprawdę wzruszające.
Redaktorka, reporterka, koordynatorka działu show-biznes. Tematy tabu? Nie ma takich. Są tylko ludzie, którzy się boją. Szczera rozmowa potrafi otworzyć furtkę do najbardziej skrytych zakamarków świadomości i rozjaśnić umysł. Kocham kolorowych i uśmiechniętych ludzi, którzy chcą zmieniać szarą Polskę. Chcę być jedną z tych osób.
Od 28 lat finały wielkiego święta dobroczynności w Polsce kończyły się symbolicznym "światełkiem do nieba". Przeważnie podsumowanie charytatywnej zbiórki Jerzego Owsiaka było zakończone ogromną imprezą, koncertami i fajerwerkami w większych miastach Polski. Niestety z powodu pandemii nie było to możliwe w tym roku.
"Światełko do Nieba" WOŚP 2021
Jednak równo o 20:00 w Warszawie pod Pałacem Kultury i Nauki pojawiło się "Światełko do Nieba" w postaci pokazu laserowego. Wcześniej zapowiedział je osobiście na scenie Jurek Owsiak.
Jednocześnie sympatycy i wolontariusze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy nie poddali się jednak i zrobili wszystko, co w ich mocy, aby 29. finał mógł dojść do skutku. Zatroszczyli się także we własnym zakresie o "światełko do nieba", które jest symbolem nadziei i zjednoczenia we wspólnym pomaganiu.
Aby nie narażać ludzi na niepotrzebne wychodzenie z domu, wiele sztabów zorganizowało akcję nadsyłania własnych wideo z symbolicznym światełkiem. Liczba nadesłanych filmików przerosła wszelkie oczekiwania.
Przed godziną 21:00 na koncie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy było 85 768 776 zł. Przypomnijmy, że rekord z 2020 roku wyniósł dokładnie 186 133 610,66 zł.