Iza Kuna to kolejna gwiazda, która dała się skusić na urlop w egzotycznych okolicznościach. Aktorka udała się na Zanzibar, gdzie odpoczywa i zażywa słonecznych kąpieli. Na Instagramie pojawiły się jej zdjęcia z plaży, na których paraduje w dwuczęściowym stroju kąpielowym. Fani są zachwyceni ciałem 50-latki.
Redaktorka, reporterka, koordynatorka działu show-biznes. Tematy tabu? Nie ma takich. Są tylko ludzie, którzy się boją. Szczera rozmowa potrafi otworzyć furtkę do najbardziej skrytych zakamarków świadomości i rozjaśnić umysł. Kocham kolorowych i uśmiechniętych ludzi, którzy chcą zmieniać szarą Polskę. Chcę być jedną z tych osób.
Aktorka znana doskonale z ról w filmach takich jak "Lejdis", "Idealny facet dla mojej dziewczyny","Singielka" czy "Listy do M. 4", jest mocno zaangażowana w prowadzenie swoich mediów społecznościowych. Iza Kuna wrzuca często krótkie, zabawne nagrania, które komentują rzeczywistość i społeczeństwo. Znana aktorka przekroczyła okrągły 50. rok życia, ale wcale nie narzeka z tego powodu, a do wieku podchodzi z humorem i dużym dystansem.
Tak jak wiele gwiazd Kuna postanowiła odpocząć od szarej, polskiej zimy i wylecieć do ciepłych krajów. Wybór padł na popularny Zanzibar, gdzie relaksuje się w towarzystwie partnera i przyjaciół, w których gronie znalazł się także aktor Rafał Królikowski.
Iza Kuna pozuje w bikini na Zanzibarze. Zdjęcia bez retuszu
Obszerny, ironiczny wpis, który zagościł pod kilkoma fotografiami sugeruje, że gwiazda nie pozwala sobie zbyt często na wakacje i odpoczynek:
"Isabele, ma bele! Tak się cieszę, że wyjechałaś i przestałaś chrzanić, że praca Cię rozwija. To się raz w życiu zwiń! Widzę, że nie jadłaś przez rok, żeby jakoś wyglądać. Ostatni raz widziałam cię w dwuczęściowym kostiumie na koloniach w Ustce, pamiętasz? Jak nam majtki spadły w morzu? Żebyś ty siostra była ciut ładniejsza..." – napisała pod zdjęciami, cytując prawdopodobnie jeden z autorskich tekstów z serii "Listy do siostry".
Obserwatorzy Kuny obsypali ją pochlebnymi komentarzami i zachwycali się, że gwiazda takiego formatu nie uległa presji retuszowania zdjęć pod publikę. Pojawiło się mnóstwo pozytywnych głosów:
– Jak to cudownie, że jeszcze jest normalność w wykonaniu Izy Kuny.
– Ogień! Jest pani bardzo zgrabna.
– Bardzo szanuję ludzi, którzy pokazują normalność, a nie zretuszowane zdjęcia. Brawo, pani Izo.