
– W ciągu dnia na Dolnym Śląsku termometry poszybują nawet do 10 st. C, a za kilka dni na Podlasiu będzie nawet -21 st. C – przekazał w rozmowie z PAP synoptyk IMGW Grzegorz Walijewski. Taka różnica temperatur w kraju to zapowiedź niebezpiecznych zjawisk.
W lasach niewykluczona jest okiść lodowa. Oblepione lodem gałęzie drzew mogą gdzieniegdzie spadać na linie energetyczne lokalnie powodując przerwy w dostawie prądu. W drugiej części nocy z środy na czwartek po marznących opadach pojawi się opad mokrego śniegu, który może jeszcze bardziej skomplikować sytuację. Na drogach będzie bardzo niebezpiecznie - radzimy odłożyć podróż samochodem na później, zwłaszcza w strefie występowania marznących opadów.