Olivia Anna Livki: „Kostium jest moim językiem”. Livki to jedna z najlepiej ubranych młodych piosenkarek

Olivia Anna Livki
Olivia Anna Livki EMI Music Poland
Jest jedną z najciekawszych i najoryginalniejszych artystek na polskiej scenie muzycznej. Komponuje, śpiewa, gra na basie oraz instrumentach perkusyjnych i nie tylko. Olivia Anna Livki opowiedziała nam o swoich największych fascynacjach. To one inspirują ją do tworzenia niezwykłego wizerunku scenicznego.


O tym, jak powstają kostiumy sceniczne:
Obecnie nie mam żadnego stylisty. W moich stylizacjach scenicznych jestem całkowicie zdana na siebie. W tworzeniu swojego wizerunku pomaga mi mama, która kiedyś również występowała na scenie. Najczęściej wygląda to tak, że ja wymyślam kostiumy, a moja mama je szyje. Bardzo lubię naszą współpracę, bo mama potrafi zrozumieć, co chcę przekazać w swojej muzyce. Moja głowa doskonale łączy się z jej rękami.


Czytaj również:Polskie gwiazdy lat 90. Kwintesencja stylu

O fascynacjach innymi kulturami:
Wymyślając kostiumy inspiruję się kulturami całego świata m.in. afrykańską, mongolską, japońską i tybetańską. Tybetański pomarańcz noszę zarówno na scenie, jak i w życiu codziennym. Inspirują mnie plemienne kostiumy mongolskie, z kolei nawiązania do kultury japońskiej widać często w moim makijażu. Na jednym z występów miałam np. makijaż kabuki.




O modzie ze światowych wybiegów:
Razem z mamą kochamy francuskie haute couture, którym inspirujemy się przy tworzeniu nowych kostiumów scenicznych. Oczywiście, wszystko łączymy na swój własny sposób. Cenię też kolekcje Jeana Paula Gautier oraz marki Armani Privé. Uwielbiam także Johna Galliano – brakuje go w światowej modzie!


O muzycznych ikonach stylu:
Szczerze mówiąc nikt konkretny nie przychodzi mi do głowy. Bardziej inspiruję się filmem, niż światem muzyki. Myślę, że tak jest w przypadku większości muzyków. Każdy tak naprawdę chce stworzyć swój indywidualny wizerunek.



O stylowych filmach:
Uwielbiam stylizacje z filmów Alfreda Hitchcocka. Szczególnie cenię sobie filmy robione w technikolorze, takie jak „Vertigo”, czy „Marnie”. U Hitchcocka najbardziej inspiruje mnie kolor. Do najbardziej stylowych filmów zaliczyłabym również „Mechaniczną pomarańczę” Stanleya Kubricka oraz „Terminatora” Jamesa Camerona. Inspirująca jest dla mnie również japońska animacja, w tym takie filmy jak „Akira”.

O polskiej modzie:
Niestety, jako że nie mieszkam w Polsce, nie znam się za bardzo na polskiej modzie. Nigdy też nie miałam żadnej oferty od polskiego projektanta. Jestem na to bardzo otwarta!



O tym, czym jest kostium dla artysty:
Między życiem a sceną jest bardzo duża różnica. Scena ma swoje własne prawa i obowiązki, co często podkreślała moja mama. Oczywiście lubię modę ekstrawagancką i elegancką, ale nie jestem An Art Object tak jak Lady Gaga. Mój wizerunek na scenie jest trochę przerysowany, jednak poprzez kostium jestem w stanie lepiej komunikować muzykę, odczuwam więź ze wspólnotą globalną i składam hołd różnym kulturom. Kostium jest moim językiem!


Czytaj również: Modowy triumf Kari Amirian! Czy tak będą wyglądać polskie gwiazdy w przyszłości?

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...