
"Wielu zwolenników nowego podatku wskazuje na to, że podobne rozwiązania funkcjonują w innych krajach. Takie porównania, bez wskazania na całokształt uwarunkowań ekonomicznych i politycznych działania rynku medialnego w danym kraju, nie mają większego sensu i mogą wprowadzać w błąd" – czytamy w oświadczeniu RPO Adama Bodnara nt. sytuacji mediów w Polsce.
"Rzecznik Praw Obywatelskich z najwyższym zaniepokojeniem przyjmuje ogłoszoną przez rząd inicjatywę, której celem jest wprowadzenie nowego podatku od przychodów uzyskiwanych przez media z reklamy" – wskazał Adam Bodnar na wstępie swego oświadczenia.
Zdaniem RPO, plany rządu Zjednoczonej Prawicy związane z nowym podatkiem od mediów mogą "wpłynąć w sposób istotny na ograniczenie wolności mediów i wolności słowa". W jego ocenie, jest to równoznaczne z ograniczeniem Polakom prawa do informacji. Rzecznik podkreślił, iż w pełni solidaryzuje się z uczestnikami akcji protestacyjnej, którą w środę podjęła większość polskich redakcji.
Adam Bodnar
fragment oświadczenia RPO ws. aktualnej sytuacji mediów w Polsce
Rzecznik Praw Obywatelskich krytycznie odniósł się także do argumentów, które przez przedstawicieli obozu władzy używane są do obrony nowego projektu.
"Wielu zwolenników nowego podatku wskazuje na to, że podobne rozwiązania funkcjonują w innych krajach. Takie porównania, bez wskazania na całokształt uwarunkowań ekonomicznych i politycznych działania rynku medialnego w danym kraju, nie mają większego sensu i mogą wprowadzać w błąd, proponując nierealny, 'patchworkowy' system prawny i podatkowy" – ocenił Bodnar.
Czytaj także: Porozumienie ponad podziałami ws. mediów. KO, Lewica i PSL wydawały wspólne oświadczenie

