
Reklama.
Postów, które pojawiały się w sieci, nie ma sensu przytaczać w całości. O Viki Gabor pisano, że nie jest Polką, tylko "szwabską cyganką". Dlatego też miała dostać nominację do Eurowizji, gdyż eliminacje prowadzili ludzie "promujący LGBT i multi-kulti". Tego typu wpisów pojawiło się co najmniej kilkadziesiąt, także pod postem Kancelarii Prezydenta RP i gratulacjami, które młodej wokalistce złożył Andrzej Duda.
O komentarzach przesyconych mową nienawiści prokuratura została powiadomiona przez Stowarzyszenie Romów w Polsce. Niestety, sprawa została umorzona. Następnie stowarzyszenie odwołało się do sądu w Krakowie, który właśnie teraz przyznał rację... prokuraturze.
Czytaj także: Zdaniem sędzi Barbary Sendor-Szkotak, w zwrocie "cyganie" nie ma niczego znieważającego. Co więcej, sędzia powołała się wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, na internetową encyklopedię PWN oraz Wikipedię, wedle której "Cyganie to potoczna nazwa Romów".
Przypomnijmy, że Viki Gabor urodziła się w Niemczech, a przez kilka kolejnych lat mieszkała w Wielkiej Brytanii. Niedawno wraz z całą rodziną przeprowadziła się do Krakowa. Jej rodzice mieli przed laty zespół wykonujący tradycyjną muzykę cygańską. I jak widać, dla niektórych jest to problemem.