
W księgarniach pojawił się właśnie najnowszy thriller Marcela Mossa "Wszyscy muszą zginąć". Autor wysoko ustawił sobie poprzeczkę poprzednią książką – "Nie wiesz wszystkiego" i powiem szczerze, że nie spoczął na laurach. Jego najnowsze dzieło trzyma poziom i zaskakuje świeżą oraz wciągającą fabułą.
Patrzę na nią po raz ostatni. Nasze spojrzenia się krzyżują. Ona o niczym nie wie. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że za kilka godzin z tych zimnych szarych oczu wyleją się strumienie łez. Dowie się, że jej syn prawdopodobnie zginął w krwawym zamachu. Nagle zacznie żałować wszystkich gorzkich słów wypowiedzianych pod moim adresem. Przed oczami przewiną jej się najpiękniejsze chwile z ostatnich lat. Znów stanę się jej ukochanym synkiem. A potem wrócę do domu z twarzą bladą od strachu. „Mamo, jestem… żyję”. Nikt nigdy się nie dowie, co zrobiłem. Przynajmniej taką mam nadzieję.
Świat wiruje mi przed oczami. Nagle wszystko przestaje mieć sens. Słyszę jej głos i nie mam siły zrobić choćby kroku. Mówi do mnie, a ja płaczę coraz głośniej. To nie ma sensu… Co ja zrobiłem? Mierzę w nią pistoletem i strzelam jej w obojczyk. Kaja głośno jęczy i upada na podłogę. Nic nie ma sensu. Przykładam sobie pistolet do głowy. Żegnaj świecie. Nie planowałem się z tobą rozstawać, ale nie mam wyjścia. Biorę głęboki wdech i zamykam oczy. A potem naciskam spust.
"Wszystkie moje książki są bardzo osobiste. Wplatam w nie własne przemyślenia na temat współczesnego świata i problemów, które często są ignorowane, bo tak jest wygodniej. Thrillery "Nie odpisuj" i "Nie patrz" miały w zamyśle odzwierciedlać język internetowych hejterów. Każda strona aż kipi agresją, furią i nienawiścią - zupełnie jak w sieci".
Tymczasem politycy partii opozycyjnej sugerują, że tragedii dałoby się uniknąć, gdyby rządzący nie szerzyli w społeczeństwie nienawiści i nie nastawiali ludzi przeciwko sobie.
„To się musiało w końcu wydarzyć – mówi znany polityk w nagraniu opublikowanym na Twitterze. – Dla nich liczy się tylko władza. Zrobią wszystko, by ją zachować. Dawniej śmiano się ze mnie, gdy mówiłem, że idą po trupach do celu. Nadal macie taki dobry humor?”
Artykuł powstał we współpracy z wydawnictwem Filia.
