Wojciech Szczęsny i jego Juventus Turyn będą faworytami meczu w Porto
Wojciech Szczęsny i jego Juventus Turyn będą faworytami meczu w Porto Fot. Twitter / Juventus Turyn

Po pierwszych dwóch szlagierach 1/8 finału Ligi Mistrzów pora na kolejne znakomite pojedynki. W środę o miejsca w ćwierćfinałach bić się będą FC Porto z Juventusem Turyn Wojciecha Szczęsnego oraz Sevilla FC z Borussią Dortmund Łukasza Piszczka. Oba spotkania rozpoczną się w środę o godzinie 21:00.

REKLAMA
We wtorek obejrzeliśmy pierwsze starcia 1/8 finału Ligi Mistrzów w sezonie 2020/2021. FC Barcelona na Camp Nou przegrała 1:4 (1:2) z Paris Saint-Germain, a RB Lipsk w Budapeszcie przegrał 0:2 (0:0) z Liverpoolem. Kolejne dwa hity czekają kibiców już w środę.
FC Porto - Juventus Turyn
Smoki z Porto stawią czoła Starej Damie i czeka je niezwykle trudne zadanie. To zresztą nic nowego dla Porto, które przegrało trzy z czterech ostatnich potyczek w LM z Juventusem, zdobywając w tym czasie jednego gola.
Porto na krajowym podwórku nie dominuje już tak, jak to miało miejsce jeszcze kilka lat temu. W Primeira Liga o dziesięć punktów lepszy jest Sporting Lizbona, Smoki bronią drugiej lokaty. Co prawda w tym roku ekipa Sergio Conceicao przegrała tylko raz, ale ostatnie cztery mecze remisowała. I wygrać z Juve będzie jej niezwykle trudno.

Stara Dama przybywa do Portugalii w roli faworyta, mając w składzie głodnego bramek w LM Cristiano Ronaldo i jeden plan – zapewnić sobie awans do ćwierćfinału. W Serie A Juventus na razie zawodzi. Jest czwarty, notuje sporo wpadek i nie potrafi doścignąć prowadzących w stawce ekip z Mediolanu. Ale w Champions League potrafił jesienią rozbić Barcelonę (3:0) i grał jak z nut. Przeciw Porto powinno być podobnie.

Sevilla FC - Borussia Dortmund
Faworyta w parze Sevilla - BVB wskazać niezwykle trudno. W normalnej formie trzeba by postawić na Niemców, obecnie Hiszpanie notują lepsze wyniki. Borussia ma atut rewanżu na własnej murawie, a jej piłkarze większe doświadczenie w LM. Sevilla jest jednak głodna sukcesów.
Gracze Julena Lopeteguiego do pojedynku z Dortmundem przystąpią pokrzepieni serią ośmiu wygranych meczów z rzędu. Przed tygodniem pewnie ograli w Copa del Rey Barcelonę 2:0, a cała seria – trwająca od połowy stycznia – wyróżnia się tym, że Andaluzyjczycy stracili raptem jednego gola. Grają znakomicie w defensywie, potrafią skontrować i zadać dotkliwy cios.

Dortmund nie jest już tak skuteczny i groźny, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Wpadka goni wpadkę, lista kontuzjowanych nie maleje, a dobra postawa Jadona Sancho i Erlinga Haalanda to mało nawet na krajowych rywali. Ostatni raz dwa mecze BVB wygrała na początku stycznia. Piłkarze Edina Terzicia szukają przełamania, starcie z Sevillą w LM jest okazją idealną. Co ciekawe, Borussia nigdy nie wygrała z Sevillą meczu pucharowego.
Mecze Ligi Mistrzów można śledzić na żywo na kanałach Polsatu Sport Premium. Starcie Porto - Juventus pokaże również TVP 1.
logo