
Nie poznałem także żadnego innowatora, który osiągnął sukces w biznesie, a kierowałby się wyłącznie chęcią zysku. Larry Page i Sergey Brin z Google, Jerry Yang i David Filo z Yahoo!, Mark Zuckerberg - żaden z nich nie stworzył swojej firmy, ponieważ chciał zostać bogaczem.
Niestety, w Polsce jednym z hamulców innowacyjności jest właśnie fakt, że przedsiębiorcy wolą sprawdzone branże, które przyniosą im pewne zyski. A to tylko wierzchołek góry lodowej problemów, które przeszkadzają w rozwijaniu innowacji w Polsce.
– Generalnie Polacy, a na pewno przedsiębiorcy, są za bardzo zaangażowani w "bieżączkę", czyli codzienną walkę o byt. To pewna bariera mentalnościowa, która
"Co to jest innowacja? To nic trudnego. To po prostu każda zmiana, która coś ulepsza, daje nową jakość lub pozwala stworzyć nowy produkt czy usługę. (...) To, co jest wspólne dla wszystkich definicji innowacji, to opisanie jej jako aktywności przedsiębiorstw w obszarze wprowadzania nowości (nowych rozwiązań) w rożnych obszarach ich działalności."
Rodzaje innowacyjności:
1. Technologiczna/techniczna
2. Organizacyjna – Polegające na zmianie w sposobie funkcjonowania przedsiębiorstwa, zmianie organizacji pracy, czy organizacji zarządzania.
3. Procesowe – dotyczą wprowadzenia zmian w procesie produkcji, czy też procesie świadczenia usług.
4. Marketingowe – dotyczą sfery sprzedaży i dystrybucji gotowych produktów i usług. Są to na przykład nowe opakowania, nowe formy reklamy, czy nowe strategie cenowe.
CZYTAJ WIĘCEJ
Mimo to, specjaliści z inkubatorów przedsiębiorczości i innowacji przekonują, że chęć zysku nie przeszkadza w tworzeniu innowacji. – Można mieć w perspektywie zarabianie pieniędzy i nadal chcieć stworzyć coś innowacyjnego – przekonuje Piotr Proczek, dyrektor Inkubatora Innowacji przy Politechnice Warszawskiej. – Ale faktycznie, innowacyjne pomysły powstają głównie z pasji i zainteresowań.
"Musimy postawić na innowacje. Możemy mieć drugi Harvard i Krzemową Dolinę" – o tym, jak powinna rozwijać się Polska, rozmawiamy z dr. Maciejem Bukowskim, ekonomistą i prezesem Instytutu Badań Strukturalnych. CZYTAJ WIĘCEJ
Niestety, w naszym kraju brakuje zarówno tych, którzy tworzą innowacyjne projekty z pasji, jak i tych, którzy po prostu chcieliby na tym zarobić. Jak mówi nam Łukasz Parafianowicz z Poznańskiego Akademickiego Inkubatora Przedsiębiorczości, w ciągu 16 miesięcy do PAIP przyszło około 200 zgłoszeń. Z nich tylko około 20 było godnych uwagi i realnych – to znaczy takich, które można skomercjalizować.
Powodów braku dobrych pomysłów Proczek upatruje w polskiej edukacji. – To głębszy problem: od małego nie uczymy się kreatywności. Zadania, działania w szkołach powinny skłaniać do kreatywności – ocenia dyrektor inkubatora z Politechniki. Argumentów potwierdzających tę tezę nie trzeba daleko szukać – nawet matura dzisiaj polega na "wbijaniu się w klucz", czyli de facto pracy w większości odtwórczej, a nie kreatywnej. – To też powoduje, że nie mamy pomysłów na skalę globalną, bo edukacja tego nie wspiera – dodaje Proczek.
Gdy mówimy lub piszemy o czymś innowacyjnym, często mamy na myśli coś szczególnie wyrafinowanego, wyjątkowego, nieszablonowego - niezwykłą rzecz, działanie, postawę czy też wytwór naszej nietuzinkowej, kreatywnej osobowości. Wielokrotnie nazywając własne działania innowacyjnymi po prostu... przesadzamy. CZYTAJ WIĘCEJ
Wojciech Warski polskie szkolnictwo pod tym względem określa jako "anachroniczne". – Metody nauczania są skostniałe, belfrowskie, obowiązuje zasada: zakuć, zdać, zapomnieć. Nie stawia się na rozwiązywanie problemów, tzw. problem-solving – wskazuje dr Warski i podkreśla, że żeby to zmienić, trzeba co najmniej 10-15 lat przebudowywania polskiej edukacji i włożenia w to wielkich pieniędzy.
Niestety, z rozmów z ekspertami wynika, że nawet jeśli ktoś już ma wspaniały pomysł, to ciężko jest mu go zrealizować. – Potrafimy wymyślać, ale nie potrafimy komercjalizować – mówi Łukasz Parafianowicz z PAIP. Na drodze do stworzenia biznesu z pomysłu stoi kilka przeszkód. Pierwsza to mentalność.
Dyrektor inkubatora z Politechniki Warszawskiej wskazuje też, że nawet jeśli już ktoś ma projekt i chce go rozkręcić, to często po prostu nie wie jak. – Innowatorom brakuje wiedzy o prowadzeniu przedsiębiorstwa. Do nas przychodzą nawet ludzie, którzy nie odróżniają podatków: PIT od CIT i od VAT. Ale za to świetnie znają się na swojej branży, tym co robią – opowiada Proczek.
Fundusze europejskie w Programie Operacyjnym Innowacyjna Gospodarka są wydawane z głową, na projekty, które potem zyskują światowe uznanie – takie jak chociażby Alvernia Studios pod Krakowem.
CZYTAJ WIĘCEJ
– Potrzebna jest zmiana sposobu myślenia o innowacjach – stwierdza Katarzyna Łuczak. Rację jej przyznaje dr Wojciech Warski. Przyznaje on bowiem, że Polacy mają potencjał intelektualny do tego, by zostać jednym z liderów innowacyjności w Europie. – Ale potencjał intelektualny też musi się czymś wyżywić, potrzebuje sponsorów, takiego dobrego anioła – ocenia Warski.