
PGE Skra Bełchatów tylko chwilami prezentowała równy poziom z Zenitem Kazań, ale to nie wystarczyło, by wygrać ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Polska drużyna przegrała u siebie starcie z gigantem 1:3 (23:25, 25:19, 23:25, 19:25) i o awans do czwórki będzie musiała postarać się na wyjeździe.
REKLAMA
PGE Skra Bełchatów, jak w pamiętnym finale Ligi Mistrzów w 2012 roku, gościła w środę Zenit Kazań. Rosyjska potęga przybyła do Polski by wziąć awans do półfinału LM, polska ekipa chciała sprawić na swoim terenie wielką sensację. Bo w takich kategoriach trzeba by rozpatrywać awans naszego zespołu.
W partii pierwszej bełchatowianie dzielnie stawiali czoła rywalom, ale niemal cały czas musieli gonić wynik (7:10, 18:19). W Zenicie znakomicie wprowadził się do gry Bartosz Bednorz, a faworyci grali równo i skutecznie. W końcówce partii PGE Skra wyszła nawet na prowadzenie po ataku Karola Kłosa (21:20), ale w kluczowym momencie zablokowany został Taylor Sander (23:25).
Świetna końcówka seta i nieudany finisz zmotywowały polski zespół do jeszcze cięższej walki. Zenit trzymał wysoki poziom, ale i PGE Skra zaczęła grać lepiej w ofensywie. Po udanej kontrze Dusana Petkovicia było 12:9 dla miejscowych. Po chwili było już 19:16, a polska ekipa grała równo i skuteczni. Po serii zagrywek Sandera losy seta były przesądzone (23:17), zamknął ją atak Milada Ebadipoura (25:19).
Goście odpowiedzieli polskiej ekipie pięknym za nadobne. Maksym Michajłow zdobył punkt zagrywką i było 8:5. Rozgorzała piękna walka na środku siatki, gdzie rządził Aleksander Wołkow (17:15). W samej końcówce rozgorzała piękna walka, ale Bednorz wykończył znakomicie kontrę (23:21), później drugą (24:22) i Rosjanie wyszli znów na prowadzenie (25:23).
Niestety PGE Skra coraz gorzej radziła sobie z przyjęciem, miała wielkie problemy w ataku (4:8, 11:15), a potęga z Kazania robiła swoje z wielką konsekwencją. I zmierzała do triumfu w pierwszym starciu ćwierćfinałów LM. Jeszcze błąd popełnił w ataku Ebadipour, po chwili zadziałał blok Rosjan, a N'Gapeth trafił w kontrze i zakończył mecz (25:19).
Czytaj także:Rewanżowe spotkanie PGE Skra Bełchatów rozegra z Zenitem w Kazaniu w czwartek 4 marca 2021. By awansować do czwórki musi pokonać rywali 3:0 lub 3:1. Wygrana 2:3 lub porażka oznaczać będzie pożegnanie z rywalizacją w LM.
PGE Skra Bełchatów - Zenit Kazań 1:3 (23:25, 25:19, 23:25, 19:25)
Sędziowali: Simone Santi (Włochy), Maciej Twardowski (Polska)
Sędziowali: Simone Santi (Włochy), Maciej Twardowski (Polska)
PGE Skra: Grzegorz Łomacz, Dusan Petković, Taylor Sander, Milad Ebadipour, Mateusz Bieniek, Karol Kłos, Kacper Piechocki (libero) oraz Mihajło Mitić, Mikołaj Sawicki, Norbert Huber
Zenit: Aleksander Butko, Maksym Michajłow, Earvin N'Gapeth, Bartosz Bednorz, Artem Wolwicz, Aleksander Wołkow, Walentin Gołubiew (libero) oraz Andriej Surmaczewskij, Aleksiej Kononow.
