
Bardzo ciężki mecz ma za sobą Arkadiusz Milik i jego Olympique Marsylia, do tego mecz zakończony bez punktów. OM przez 90 minut remisowało 0:0 z liderem Ligue 1, Lille OSC. W doliczonym czasie gry drużyna Polaka straciła dwa gole i została w środę z niczym. Nasz snajper walczył z rywalami jak lew, ale tym razem gola nie zdobył.
REKLAMA
Piłkarze Olympique Marsylia mierzyli się w środę w szlagierze Ligue 1 z liderem rozgrywek, Lille OSC. Arkadiusz Milik znów wyszedł w pierwszym składzie OM i wespół z kolegami chciał sprawić niespodziankę w starciu z faworyzowanym gospodarzem.
Czytaj także:Na murawie prym wiedli gospodarze, a postacią pierwszoplanową był stary dobry znajomy Milika z Euro 2016, Portugalczyk Renato Sanches. Nie potrafili jednak pokonać Steve'a Mandandy, który nie kapitulował pod naporem rywali i ratował OM raz po raz cenny punkt.
W drugiej połowie meczu napór gospodarzy jeszcze się wzmógł, a już na początku Mandanda zatrzymał uderzenie Timothy'ego Weaha. Francuz grał jak w transie, jego koledzy nie byli w stanie atakować na Stade Pierre-Mauroy, aż defensywa OM pękła.
Na murawie rządzili gospodarze i dopięli swego w doliczonym czasie gry. Jonathan David miał trzy znakomite okazje do zdobycia gola, wykorzystał dwie i jego ekipa wygrała zażarte starcie 2:0, umacniając się na pozycji lidera. Milik i jego OM stracili w samej końcówce cenny punkt.
Wygrało swój mecz w środę również Paris Saint-Germain, które po golu Pablo Sarabii okazało się lepsze od Girondins Bordeaux. Paryżanie są wiceliderem Ligue 1, do Lille tracą dwa punkty i mają jeden więcej od trzeciego Olympique Lyon. Marsylia zajmuje miejsce ósme.
