
W piątek po południu na Twitterze TVP Info pojawiły się przeprosiny pod adresem miasta Gdańsk. Chodzi o materiał dotyczący imigrantów, który został wyemitowany w 2016 roku w programie "Minęła 20", a który został przez sąd uznany jako ksenofobiczny i naruszający dobre imię lokalnego samorządu.
"Telewizja Polska S.A. przeprasza Gminę Miasta Gdańska za naruszenie jej dóbr osobistych w postaci dobrego imienia, wiarygodności publicznej i zaufania społecznego w materiale wideo o zabarwieniu ksenofobicznym i rasistowskim, komentującym powołanie w Gdańsku Rady Imigrantów, wyemitowanym jako materiał wprowadzający do telewizyjnego magazynu" – brzmi fragment przeprosin, które pojawiły się na Twitterze TVP Info.
Przeprosiny nakazał publicznemu nadawcy sąd apelacyjny, który stwierdził, że materiał o Pawle Adamowiczu i Radzie ds. Imigrantów w Gdańsku ma zabarwienie ksenofobiczne i rasistowskie oraz "naruszył dobra osobiste" samorządu. Miały się one pojawić w mediach społecznościowych i na stronie TVP oraz w programie "Minęła 20".
Sąd orzekł również, że TVP musi wpłacić w ramach zadośćuczynienia 50 tys. zł na konto Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek w Gdańsku. Przypomnijmy, że Telewizja Polska już raz przymierzała się do publikacji przeprosin w połowie lutego, ale te bardzo szybko zniknęły z jej Twittera, o czym informowaliśmy w naTemat.pl.
Materiał TVP o imigrantach
Pozew w sprawie materiału TVP o imigrantach został złożony jeszcze przez administrację prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. O pozytywnym rozstrzygnięciu dla miasta Gdańsk poinformowała jego następczyni, Aleksandra Dulkiewicz.
Podczas programu "Minęła 20" wyemitowanego pod koniec października 2016 roku w TVP pokazano film przedstawiający zamieszki z udziałem imigrantów, którzy w nielegalny sposób przekraczali granicę europejskich państw. Materiał zestawiono z informacją o wybraniu władz Radę ds. Imigrantów w Gdańsku.
TVP puściła także nagranie z wypowiedzią prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który mówił m.in., że "imigrant i imigrantka to szansa dla Gdańska". Nie zdecydowano się na komentarz wyjaśniający, czym będzie zajmować się rada. Materiał sugerował poparcie samorządu dla czynów, jakich dopuszczali się inspiratorzy incydentów na Zachodzie.

