
Krzysztof Cichończuk, znany przedsiębiorca z Zamościa, nie żyje. Podczas śledztwa okazało się, że mężczyzna kilka tygodni przed swoją śmiercią rozdawał produkty za darmo, bo zdecydował się zamknąć sklep. Sprawę jego śmierci wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratury.
REKLAMA
Śmierć Krzysztofa Cichończuka
Jak poinformował serwis INNPoland.pl w poniedziałek rano ciało Cichończuka zostało znalezione przez jedną z jego pracownic. Jak na razie nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną śmierci mężczyzny, jednak policja wykluczyła udział osób trzecich.Cichończuk w lutym uznał, że remont placu, przy którym znajdował się jego market, odciął go od klientów, przez co zdecydował się na jego zamknięcie. Mężczyzna powiedział, że “z epidemią dali sobie radę, ale z brakiem szacunku i nieudolnościami nie są w stanie walczyć".
Przedsiębiorca z Zamościa rozdawał towar za darmo
57-latek sklep spożywczy w Zamościu otworzył w styczniu ubiegłego roku. Wcześniej mieszkał w Stanach Zjednoczonych. Po roku działalności przedsiębiorca był zmuszony zamknąć swój sklep z powodu znacznego spadku obrotów. Zrozpaczony przedsiębiorca 6 lutego za pośrednictwem Facebooka poinformował, że odda za darmo produkty spożywcze ze swojego sklepu, ponieważ nie chce pozwolić na ich zmarnowanie."Jest nam niezmiernie przykro, że musimy zamknąć ten rozdział mimo wielu starań, pism i próśb nikt nas nie usłyszał. Z epidemią daliśmy radę, z brakiem szacunku i nieudolnościami nie jesteśmy w stanie walczyć" – napisał wówczas mężczyzna.
Sprawą śmierci 57-latka zajmuje się aktualnie policja pod nadzorem prokuratury, która ustala okoliczności śmierci. Ciało mężczyzny zostało zabezpieczone do sekcji zwłok.
Czytaj także: