
Sąd apelacyjny we Włoszech znacznie skrócił wyrok Michałowi H., skazanemu za porwanie brytyjskiej modelki Chloe Ayling. Uznano, że choć mężczyzna pomógł swojemu bratu porwać kobietę, to nie zrobił tego w celu otrzymania korzyści majątkowych. Karę zmieniono z 16 lat i 9 miesięcy na 5 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności.
REKLAMA
Michał H. i jego brat Łukasz H. zostali skazani za porwanie w celu wymuszenia okupu angielskiej modelki Chloe Ayling w lipcu 2017 roku. Gwiazda programu "Big Brother" miała zostać zwabiona do Mediolanu pod pretekstem sesji zdjęciowej. Z ustaleń śledczych wynikało, że została przez nich zaatakowana i odurzona ketaminą.
Następnie miała zostać wywieziona w walizce w pobliże Turynu. Jej menadżer twierdził, że otrzymał od porywaczy wiadomość z żądaniem okupu. Polak miał grozić, że w przypadku nieotrzymania pieniędzy wystawi modelkę "na licytację" w darkwebie.
Co istotne, Łukasz H. odwiózł później kobietę do ambasady w Mediolanie, a modelka stwierdziła, że zlitował się nad nią, gdy usłyszał, iż ma ona małe dziecko. Później oskarżeni konsekwentnie twierdzili, że modelka zaplanowała i upozorowała porwanie, chcąc zdobyć sławę i sama przyjęła dawkę ketaminy.
W styczniu ubiegłego roku sąd apelacyjny orzekł, że Łukasz H. powinien odsiedzieć 12 lat i jeden miesiąc zamiast 16 lat i dziewięciu miesięcy, które na które go pierwotnie skazano. Teraz wnioskowano o uchylenie wyroku dla jego brata Michała H. Sąd apelacyjny podtrzymał jednak wyrok o jego winie, za wyjątkiem części o porwaniu w celu wyłudzenia pieniędzy i znacznie obniżył wymiar kary Michałowi H. z 16 lat i 9 miesięcy do 5 lat i 8 miesięcy.
Czytaj także:źródło: dailymail.co.uk
