
Napływające z Pekinu zdjęcia i nagrania przedstawiają iście apokaliptyczny widok. Jak podają eksperci, w stolicy Chin trwa właśnie burza piaskowa, jakiej mieszkańcy Pekinu nie doświadczyli od 10 lat.
REKLAMA
Piasek trafił do Chin i Mongolii z powodu silnych porywów wiatrów nad pustynią Gobi. W Pekinie burza piaskowa znacznie pogorszyła widoczność oraz utrudniła poruszanie się pojazdów po drogach. – To wygląda jak koniec świata. W taką pogodę naprawdę nie chce się być na zewnątrz – powiedziała Flora Zou, 25-letnia mieszkanka Pekinu w rozmowie z Agencją Reutera.
Obecność pyłu w powietrzu nie tylko zabarwiła jego kolor na żółty, ale także znacząco pogorszyła jego jakość. Pekińskie obserwatorium meteorologiczne wydało w związku z tym żółty alert oraz poinformowało, że burza piaskowa rozpostrzeniła się od Mongolii po prowincje Gansu, Shanxi oraz Hebei, znajdujące się niedaleko Pekinu.
Najgorsza sytuacja najprawopodobniej jest w Mongolii, w której z powodu burzy piaskowej zgłoszono zaginięcia 341 osób. Xinhua, chińska państwowa agencja informacyjna potwierdziła również śmierć kilku osób.
Samorząd Pekinu zaleca mieszkańcom pozostanie w domach. Odwołano także setki lotów oraz wszelkie wydarzenia sportowe, odbywające się na świeżym powietrzu. Jak podają eksperci ds. zdrowia środowiskowego z Pekinu, taka gwałtowność piaskowej burzy jest najprawdopodobniej spowodowana brakie opadów deszczu lub śniegu w ostatnim czasie.
Czytaj także: