
Absolwentka łódzkiej filmówki oskarżyła uczelnię o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad studentami. W swoim poście na Facebooku opisała wstrząsające incydenty, których mieli dopuścić się wykładowcy filmówki. Jej list otwarty do Szkoły Filmowej w Łodzi poparło wielu innych absolwentów szkół filmowych z całej Polski.
Anna Paliga jest aktorką i absolwentką Łódzkiej Szkoły Filmowej. 24-letnia kobieta zamieściła na swoim profilu na Facebooku otwarty list, w który oskarża najsłynniejszą polską filmówkę o stosowanie przemocy fizycznej oraz psychicznej. Paliga zaznaczyła, że wcześniej swoje stanowisko przedstawiła na Małej Radzie Programowej Łódzkiej Szkoły Filmowej.
Zgodnie z jej relacją, wykładowcy z wydziału aktorskiego łódzkiej filmówki za swoje zadanie często obierają "łamanie" studentów. Nikt też nie informuje początkujących aktorów i aktorki, w jaki sposób mogą się chronić przed wykorzystywaniem w pracy.
"Na wydziale aktorskim panuje absurdalne i niszczące przekonanie, że młodych należy 'łamać' i 'przyzwyczajać do zaciskania zębów', a także że doświadczanie przemocy pomoże im w zostaniu lepszymi aktorami" – napisała Paliga.
Aktorka opisała ponadto wstrząsające sytuacje, do których miało dojść na uczelni. Jak sama twierdzi, takich incydentów było zdecydowanie więcej. Oto te przytoczone przez nią:
Pod postem Anny Paligi pojawiło się wiele komentarzy innych absolwentów szkoły, również tych znanych.
"To dotyczy nie tylko szkoły w Łodzi. W Warszawie jest tak samo" – skomentowała Eliza Rycembel, aktorka znana z filmu "Boże ciało" i serialu "Belfer".
"Dopóki nasza uczelnia nie zacznie budować w aktorach szacunku do samych siebie i swojej pracy, nasi absolwenci wychodząc ze szkoły, będą walczyć nie z kapryśnym polskim rynkiem filmowym, a z sobą" – zakończyła swój wpis aktorka.
Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L.Schillera nie skomentowała jeszcze listu Anny Paligi.
