
Zanim weźmiecie do ręki “Zarazę” Davida Quammena, poważnie się zastanówcie: najpierw nad tym, jak bardzo przeraża was koronawirus, a następnie nad tym, jak okrutnie irytuje was fakt, że nie możecie zrobić nic, aby przestał rządzić naszym codziennym życiem. Przemyślane? Świetnie. W takim razie Quammen — człowiek, który “przewidział” pandemię — ma dla was wiadomość.
Pandemia to nasza wina
Polskie wydanie “Zarazy” właśnie trafia do księgarń i z dużą dozą prawdopodobieństwa można przypuszczać, że nie jest to jedyny przykład, do którego Quamenn w ostatnim czasie sprzedał prawa autorskie.Czego nauczyła nas epidemia SARS? W pracach tego drugiego rodzaju przewija się następująca myśl: „ludzkość cudem uszła cało”. Bo przecież wydarzenia mogły przybrać znacznie gorszy obrót. SARS w 2003 roku było epidemią, a nie globalną pandemią. Osiem tysięcy przypadków to stosunkowo niewiele jak na tak zaraźliwego wirusa. Zmarły 774 osoby, a nie 7 milionów.
Lekcje, których nie odrobiliśmy
Część książki, poświęcona epidemii SARS, która w 2003 roku wybuchła w Hongkongu, kończy się następującą konkluzją:Znacznie bardziej mroczna opowieść będzie najprawdopodobniej dotyczyła nie tego wirusa, lecz innego. Kiedy pojawi się Następna Wielka Katastrofa, jej czynnik sprawczy będzie się zachowywał według tego znacznie groźniejszego wzorca: wysoka zaraźliwość będzie poprzedzać dostrzegalne objawy. Dzięki temu nowy mikrob przejdzie przez miasta i porty lotnicze niczym anioł śmierci.
Łowca wirusów najczęściej jest z wykształcenia biologiem terenowym o zaawansowanej znajomości weterynarii i ekologii lub fascynuje się poszukiwaniem odpowiedzi na pytania wymagające chwytania i badania zwierząt.
Miejmy oko na dzikie stworzenia
“Kiedy patogen przeskakuje z jakiegoś zwierzęcia innego niż człowiek na człowieka i udaje mu się tam rozmnożyć, przez co niekiedy powoduje chorobę lub zgon, proces ten nazywamy zoonozą” — wyjaśnia autor “Zarazy”.Zbyt długo mieliśmy farta
“Nikt nie wie, dokąd powędruje kulka we flipperze. Równie dobrze za cztery dni liczba zachorowań może sięgnąć dziesiątek tysięcy. A za pół roku wuhańskie zapalenie płuc może odejść w niepamięć. Lub wręcz przeciwnie” — pisał Quammen pod koniec stycznia 2020 w artykule “To my wywołaliśmy epidemię koronawirusa”.Artykuł powstał we współpracy z wydawnictwem Znak Literanova.