
Sąd Okręgowy w Warszawie postanowił we wtorek udzielić zabezpieczenia w sprawie o ochronę dóbr osobistych wytoczonej przez Daniela Obajtka "Gazecie Wyborczej". Przy artykule ma pojawić się teraz komunikat, że tekst "może zawierać nieprawdziwe informacje i bezpodstawne sugestie" wobec prezesa Orlenu.
REKLAMA
Wszystko za sprawą artykułu z 14 marca, w którym to dziennikarze "Wyborczej" ujawnili, że Daniel Obajtek wraz ze swoją partnerką Pauliną Salą kupił jesienią 2018 r. 187-metrowy apartament na luksusowym warszawskim osiedlu Awangarda w wyjątkowo promocyjnej cenie. Jedynie 6,9 tys. zł zamiast 12,5 tys. za metr kwadratowy – na taką promocję mieli się załapać. "Zaoszczędził na tym 1 mln zł" – donosiła gazeta.
Więcej na ten temat przeczytasz tutaj: Obajtek dostał milionową zniżkę na swój apartament. Deweloper też odniósł korzyści
We wtorek 30 marca Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił wniosek Obajtka o zabezpieczenie powództwa przeciw "Wyborczej” dotyczącego artykułu o zniżce.
"W sprawie, którą wytoczyłem GW, Sąd Okręgowy w Warszawie wydał zabezpieczenie. Sąd stwierdził, że "artykuł może zawierać nieprawdziwe informacje i bezpodstawne sugestie" naruszające moje dobra osobiste. Koniec kłamstw i pomówień!" – napisał prezes Orlenu na Twitterze.
Warszawski sąd w ramach zabezpieczenia nakazał "GW" zamieszczenie na portalu pod tytułem spornej publikacji wzmianki o toczącym się postępowaniu o ochronę dóbr osobistych. Gazeta ma wskazać też, że artykuł może zawierać nieprawdziwe informacje i bezpodstawne sugestie, które mogą naruszać dobra osobiste Obajtka.
– To nieprawomocne orzeczenie ws. Obajtka, będzie zażalenie – zapowiedział jeszcze tego samego dnia na Twitterze Roman Imielski, wicenaczelny „Gazety Wyborczej”. Nie wiadomo więc jak na razie, czy redakcja zamieści przy artykule komunikat wskazany przez sąd.
W ubiegłym tygodniu informowaliśmy w naTemat.pl, iż prezes Orlenu ujawnił swoje dokumenty finansowe. Oświadczenia majątkowe, akty notarialne nieruchomości, zeznania PIT oraz umowy pożyczek i kredytów udostępnił dziennikarzom różnych mediów jego pełnomocnik mec. Maciej Zaborowski. Jak zapewnił, dokumenty finansowe mają po raz kolejny zostać skontrolowane przez CBA.
Czytaj także: